Kościół Bożego Ciała w Poznaniu

Kościół Bożego Ciała i legenda o trzech hostiach

Historia tego miejsca zaczęła się w 1399 r. i od samego początku budziła dużo emocji. Na tyle dużo, że z biegiem lat obrosła w legendę, podsycającą od czasu do czasu kolejne niepokoje.

Faktem potwierdzonym w źródłach, jest informacja o znalezieniu na łące pod Poznaniem hostii i wybudowaniu tym miejscu kapliczki. Z biegiem czasu zaczęli się tu gromadzić wierni, którzy wypraszali dla siebie różnorodne łaski. Wieść o tym rozeszła się szeroko po Rzeczypospolitej, dotarła również do króla Władysława Jagiełły, który w tym miejscu ufundował okazały kościół, który wkrótce stał się jednym z największych sanktuariów w Polsce.

Tyle fakty. Dużo barwniejsza jest legenda o trzech hostiach, która przetrwała do naszych czasów. Przeczytacie ją w oddzielnym wpisie. A sam kościół z jego historią i wnętrzem jest wart tego, aby opowiedzieć o nim nieco szerzej. Zapraszam zatem do kościoła pw. Bożego Ciała w Poznaniu.

Poznań, Kościół Bożego Ciała, gotyk

Kościół Bożego Ciała

Jego lokalizacja może dzisiaj budzić zdziwienie, bo trzeba go szukać dość daleko poza ścisłym centrum, wciśniętego pomiędzy powojenne budynki. Kiedy przyjrzymy się jego bryle z zewnątrz, a jeszcze bardziej od środka zwraca uwagę jego ogrom. W końcu jest to drugi pod względem gabarytów (po poznańskiej katedrze) gotycki kościół w Poznaniu.

Budowa nastręczała trudności

Wybór miejsca na budowę kościoła na początku XV w. był mocno kontrowersyjny. Podmokłe łąki na jednej z wysp wśród rozlewisk Warty nie dawały stabilnego podłoża pod okazałą świątynię. Jednak rozkaz króla i zatrudnienie wybitnego warsztatu do budowy świątyni przesądziły sprawę. Wzorowano go na całej serii kościołów krakowskich, z kościołem Mariackim na czele. Budowa ciągnęła się latami, a budowniczowie musieli zmagać się z siłami natury, która tutaj dobitnie pokazywała swoją moc. Co rusz zalewane fundamenty budziły wątpliwości co do stabilności budowli.

Gotyckie wnętrze

Na początek z rozmachem wzniesiono prezbiterium i pierwszą część nawy z pięknymi gotyckimi sklepieniami i oknami zdobionymi wymyślnymi maswerkami. Z tego okresu budowy pochodzi też odnaleziony w czasie remontu, kamienny wspornik z herbem Andegawenów. Później, dobudowano drugą część kościoła, wraz z nawami, gdzie kolejne warsztaty były już ewidentnie słabsze. Położone wtedy sklepienia gwiaździste w nawach bocznych zachowały się do dzisiaj, natomiast pierwotne w nawie głównej zostało zniszczone w czasie potopu szwedzkiego. Kolejne katastrofy, powodzie i pożary wprowadzały zmiany w wyglądzie świątyni. Do dziś zresztą przypominają o tych wydarzeniach tabliczki umieszczone w różnych miejscach świątyni. W kruchcie przy wejściu jest tabliczka pokazująca poziom wody w czasie powodzi w 1880 r.

Poznań kościół Bożego Ciała gotyk maswerki

Poznań kościół Bożego Ciała, sklepienie gwiaździste, gotyk

Poznań kościół Bożego Ciała, powódź

Poznań, kościół Bożego Ciała, gotyk, maswerk

Dziś wnętrze sprawia wrażenie barokowego, bo w XVIII w. zgodnie z ówczesną modą barokizowano co się dało.
W początkach XVIII w. została przebudowana kaplica boczna, w której umieszczono cenne relikwie. To tutaj, aż do XIX w. w jagiełłowej monstrancji były przechowywane cudowne hostie.

Władysław Jagiełło

Nim kościół został wybudowany, Władysław Jagiełło złożył tu ślubowanie, że jeśli uda mu się odnieść zwycięstwo w czasie wojny z Krzyżakami, odbędzie do Poznania dziękczynną pielgrzymkę. I słowa dotrzymał, a jako wotum złożył zdobytą na Krzyżakach monstrancję, która jest uważana za najstarszą w Polsce. Dzisiaj monstrancję tą można zobaczyć w Muzeum Archidiecezjalnym.

Władysław Jagiełło darzył świątynię Bożego Ciała szczególnym sentymentem i często tu bywał. Jego pobyty upamiętniają dwa królewskie portrety wiszące w prezbiterium – Jagiełło i królowa Jadwiga. Co ciekawe, oba powstały w XVII w., a więc ponad dwieście lat później, a przedstawiają królewską parę w strojach barokowych 🙂

Kościół Bożego Ciała Poznań, Władysław Jagiełło

Panu Bogu świeczkę…

Ponoć to właśnie tutaj z ust króla padło zdanie, które na stałe weszło do polskich porzekadeł – Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. A było to tak:
Przed Wielkanocą król obejrzał misterium, w czasie którego figurę Jezusa wzięto do nieba, a diabeł został z hukiem strącony do piekła. Zrobiło to tak duże wrażenie na władcy, że kazał przed Panem Jezusem zapalić woskową świecę, a po chwili dla diabła ogarek. Towarzyszący mu dworzanin oburzył się na to świętokradztwo. Król wtedy odpowiedział “Służ Panu Bogu, a diabła nie gniewaj”

Wnętrze

Po przekroczeniu progu świątyni rzuca się w oczy stojąca na środku nawy głównej konfesja św. Onufrego, będąca bardzo sugestywną ilustracją profanacji hostii. Pod łukiem klęczą trzej Żydzi z hostiami, które za chwilę zostaną utopione w studzience. Płaskorzeźby umieszczone powyżej opowiadają całą historię od początku do końca.
O profanacji hostii nie sposób tu zapomnieć. Ten motyw przewija się wszędzie. Począwszy od wejścia, na sklepieniu chóru, w witrażach w prezbiterium, nad tabernakulum.

Kościół Bożego Ciała Poznań, legenda o trzech hostiach

Kult trzech hostii

Cudowne hostie były tu przechowywane w jagiełłowej monstrancji aż do XIX w. Wynoszono je z kościoła tylko w czasie centralnej procesji Bożego Ciała. Tradycją był udział w niej Żyda, który za odpowiednim wynagrodzeniem podążał za kapłanem niosąc okazały nóż, na pamiątkę wydarzeń sprzed stuleci.
Cudowne hostie cieszyły się przez wieki szczególnym kultem wśród wiernych, którzy tłumnie przybywali do Poznania, aby powierzyć tu Bogu swoje sprawy. Sława sanktuarium była równa Jasnej Górze i Świętemu Krzyżowi, a wierni przybywali tu nie tylko z Rzeczypospolitej, ale też daleko spoza jej granic. Do dzisiaj zachowała się księga cudów, w której spisano niezwykłe wydarzenia, jakich doświadczyli wierni na przestrzeni wieków. Szczyt kultu przypadł na wiek XV i przygasł pod koniec wieku XVI. Opiekę nad sanktuarium sprawowali karmelici trzewiczkowi, aż do lat dwudziestych XIX w. kiedy zakon został skasowany przez władze pruskie. Ale nie był to jedyny kościół, jaki karmelici mieli pod opieką.

Poznań Kościół Bożego Ciała gotyk

Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa

Historia zatacza koło

Kiedy w XVII w. prowadzono remont kamienicy Świdwów – Szamotulskich w jednym z filarów znaleziono zamurowany blat stołu, z tajemniczymi brunatnymi plamami. W podziemiach zaś odkryto dawną studzienkę, a dosłownie ulicę dalej znajdował się kościół dominikanów. Powiązano te fakty z historią o trzech hostiach i nagle wszystko złożyło się w jedną spójną całość. Na nowo odżyły dawne emocje. W tym czasie w Europie zachodniej pojawiały się opowiadania o rzekomych profanacjach Najświętszego Sakramentu dokonywanych przez Żydów. Na tej fali powstało niezwykle barwne opowiadanie spisane przez Tomasza Tretera, na podstawie którego pojawiły się kolejne wersje tej samej historii.

Kościół Najświętszej Krwi Pana Jezusa

Wysnuto więc wniosek, że to właśnie w tej kamienicy dokonano profanacji i aby uczcić należycie to miejsce, w 1702 r. przebudowano kamienicę na maleńki kościółek pw. Najświętszej Krwi Pana Jezusa. Przechodząc ulicą trudno dostrzec w ciągu kamienic świątynię, ale kiedy już wejdziemy do środka znajdujemy się jakby w innym świecie. Maleńkie wnętrze, bogato zdobione, również i tutaj z jasno przedstawioną historią profanacji oraz cudu z Najświętszym Sakramentem i św. Antonim. Warto zadrzeć głowę i przyjrzeć się jeszcze raz tej historii. Kościółek ma jeszcze jedno niezwykłe pomieszczenie – piwniczkę ze studzienką. Wiele osób uważa, że woda z niej zaczerpnięta przywraca zdrowie w chorobach oczu. Można tam wejść w Wielką Sobotę, albo uprzednio umówiwszy się z księdzem.

Poznań Trakt Eucharystyczny, legenda o trzech hostiach, kościół krwi pana Jezusa

Kontakt znajdziecie na stronie internetowej sanktuarium.

Trakt Eucharystyczny

Aby upamiętnić tą historię wytyczono w Poznaniu Trakt Eucharystyczny, który prowadzi od dawnego kościoła dominikanów przy ul. Szewskiej, przez wspomniany kościółek na ul. Żydowskiej, do świątyni Bożego Ciała na ul. Krakowskiej.

Kościół Bożego Ciała
ul. Strzelecka 40 (wejście od ul. Krakowskiej)

Kościół Najświętszej Krwi Pana Jezusa
ul. Żydowska 34

 

0 Komentarze

Skomentuj artykuł