Legenda o rogalińskich dębach

wielkopolska, ciekawe miejsca w wielkopolsce, co zwiedzać w wielkopolsce, gdzie pojechać w wielkopolsce, wielkopolska z dzieckiem, Rogalińskie dęby

Rogalin to nie tylko pałac, park i galeria, ale też wiekowe dęby, którym nadano imiona na cześć protoplastów piastowskiego rodu: Lech, Czech i Rus. I choć staruszkowie chylą się już ze starości, to ciągle jeszcze są niemymi świadkami historii. Kiedy staniecie przed ich kruszejącym majestatem, posłuchajcie legendy…

Legenda o Lechu, Czechu i Rusie

Dawno temu Lech, Czech i Rus wybrali się wspólnie na łowy. Zapowiadały się wyśmienicie, bowiem knieje porastające dziedzinę Lecha słynęły z obfitości zwierzyny. W ciągu dnia wiele zwierząt już padło, ale braciom ciągle jeszcze brakowało rosłego jelenia – rogacza. Znużeni zalegli wokół ogniska, aby następnego dnia kontynuować łowy.

Kiedy zaczęło świtać, a las spowiła gęsta mgła, spomiędzy drzew wyłonił się niezwykły jeleń. Widać było, że to prawdziwy przywódca stada. W ciszy obserwował śpiących braci… Wtem niespodziewany trzask gałązki obudził Czecha. Ten przetarł oczy i niedowierzając długo wpatrywał się w majestatyczne zwierzę. Powolnym ruchem chwycił łuk i jednym susem dosiadł konia. Niespodziewany hałas obudził także Lecha i Rusa, którzy w oka mgnieniu dołączyli do brata i wspólnie rzucili się w pogoń za zwierzęciem.

Długo trwała gonitwa, aż w końcu coraz bardziej zmęczony jeleń przystanął na śródleśnej polanie. Pochylił głowę z ogromnym porożem gotując się na śmiertelną walkę. Tuż za nim wpadli na polanę jeźdźcy, napinając swoje łuki. I kiedy wydawało się, że nic już nie uratuje zwierzęcia, nagle jak spod ziemi wyrósł starzec z długą siwą brodą, w zgrzebnej szacie. Wyciągnął ręce w kierunku myśliwych, krzycząc jednocześnie:
– Stać! Nie strzelać! W świętym gaju jesteście!

Na te słowa myśliwi opuścili łuki, a jeleń podniósłszy głowę, spojrzał ostatni raz na swoich prześladowców i powolnym krokiem zagłębił się w knieję.

Teraz dopiero bracia spostrzegli, że na polanie wśród rozłożystych dębów stoi posąg Światowida. Zaraz też oddali mu pokłon i złożyli dary, a na pamiątkę tego niezwykłego zdarzenia Lech polecił zbudować w tym miejscu gontynę. Starzec zaś jako strażnik świętego gaju nazwał trzy rosnące tu dęby imionami braci: Lech, Czech i Rus.

Z biegiem czasu odwiedzający to miejsce pielgrzymi nazwali to miejsce Rogalinem – od potężnego jelenia – rogacza, który uszedł tu z życiem.

Mijały lata, mijały kolejne pokolenia, aż na wielkopolskiej ziemi nastał książę Mieszko. Wprowadził nową wiarę, a święte gaje nakazał zniszczyć. I pewnie taki los spotkałby i ten w Rogalinie, gdyby nie imiona nadane dębom przez starca. Przez wzgląd na pamięć o przodkach oszczędzono drzewa, a na gontynie postawiono krzyż jako znak nowej wiary.

I choć gontyna już dawno w proch się rozsypała, to drzewa przetrwały stulecia i stoją mocno już pochylone, jako niemi świadkowie historii.

Legendy możecie wysłuchać również na kanale Youtube Wielkopolska Ciekawie

Rogalin, rogalińskie dęby, park krajobrazowy, wycieczki po wielkopolsce, ciekawe miejsca w wielkopolsce, ochrona przyrody

Legendy możesz też wysłuchać na kanale Youtube Wielkopolska Ciekawie:

0 Komentarze

Skomentuj artykuł