Pałac w Będlewie. Miłość, zdrada, zbrodnia

pałac niedaleko Poznania, wycieczki po wielkopolsce, Wielkopolska atrakcje,

Ciekawe miejsca w Wielkopolsce. Będlewo

Niedaleko Poznania, w Będlewie znajduje się niezwykle fotogeniczny, piękny pałac, w równie pięknym parku. Choć historia jego nie jest specjalnie odległa, to jednak to co stało się udziałem jego właścicieli sto lat temu, jeszcze dzisiaj wywołuje dreszcz emocji.

Pałac wybudował Bolesław Potocki, pochodzący z rodziny skoligaconej z europejską arystokracją. I choć w życiu osobistym spotykały go tragedie, to doskonale potrafił  odnaleźć się w nowoczesnej gospodarce. Wspólnie z Kwileckim założył dobrze prosperujący bank Kwilecki Potocki i spółka. Podarował parcelę w centrum Poznania, z przeznaczeniem na budowę Teatru Polskiego, zasiadał w radzie poznańskiego Bazaru.

Z drugiego małżeństwa urodziła mu się córka Felicja – dziewczyna wyjątkowej urody, świadoma swojego czaru łamała męskie serca. Jej czarowi uległ również Maciej Mielżyński, drugi bohater tej ponurej historii.

Miłość

Maciej pochodził z Chobienic, z duszą buntownika i talentem artysty. Studiował prawo i sztukę, malarstwa uczył się w pracowni Józefa Brandta. Zupełnie nie widział siebie w roli gospodarza dużego majątku ziemskiego. Wobec sprzeciwu syna, ojciec postanowił przekazać majątek młodszemu z braci. Na próbę Ignacy otrzymał kwotę 250 tys. marek, będącą posagiem jego siostry. Sumę tą miał pomnażać i rozsądnie nią gospodarować. Przehulał wszystko w ciągu miesiąca. W tej sytuacji Karol Mielżyński, wydziedziczył Ignacego i nie bacząc na upodobania Macieja, wysłał go do swojego krewniaka – Bolesława Potockiego do Będlewa na praktykę, aby tam pod okiem doświadczonego gospodarza nauczył się gospodarować. I trzeba przyznać, że Maciej był pojętnym uczniem, ale w czasie wolnym od zajęć spoglądał coraz bardziej zakochanym okiem na Felicję. Ta jednak pozostawała głucha na zaloty Macieja. Również ojciec nie był przychylny tym amorom. Kiedy zakochany Maciej zaprezentował naturalnej wielkości portret Felicji, jej ojciec miał w złości powiedzieć – zabierzcie to stąd, śmierdzi terpentyną!

Niedoszły samobójca

Niezrażony Maciej poprosił o rękę Felicji i tu również spotkał go zawód, gdyż zgody nie otrzymał. Targnął się wtedy na swoje życie, strzelając sobie w pierś. Podobno z trudem go odratowano, a ten niczym nie zrażony oznajmił, że jeśli nie dostanie Felicji, drugi raz zabije się skutecznie. Nikt nie chciał mieć na sumieniu życia narwanego młodzieńca i ostatecznie Maciej dostał czego chciał. Wyprawiono wesele, jednak Bolesław Potocki zastrzegł, że majątek który Felicja dostanie w posagu, będzie należał do niej i tylko do niej. W ten sposób Dakowy Mokre, w których zamieszkała młoda para należały tylko do Felicji.

Kochanków było wielu

Małżeństwo to, jak należało się spodziewać nie było udane. Maciej rzucił się w wir polityki i rzadko bywał w domu, a Felicja używała życia, wpadając w ramiona coraz to nowych kochanków. Z Maciejem kłócili się i godzili, rozstawali i znów schodzili. Ostatecznie doczekali się trójki dzieci, o których złośliwi mawiali, że nie do końca widomo czyje one były. W końcu plotki zaczęły docierać i do Macieja.
Do dramatu doszło tuż przed Bożym Narodzeniem 1913 r. Felicja udała się do Poznania na zakupy świąteczne. Spotkała się też ze swoim siostrzeńcem Alfredem Miączyńskim, synem jej przyrodniej, o 15 lat starszej siostry z pierwszego małżeństwa Bolesława. Różnie się o nich mówiło. Pewne jest jedynie to, że używał życia, bawił się, pił, grał hazardowo, robił długi i … był niezwykle czarujący. W jednych relacjach mówi się, że Felicja uległa temu czarowi, w innych, że tylko pożyczała mu pieniądze.

Zbrodnia

Wrócili z Poznania do pałacu w Dakowach Mokrych, tam wspólnie z Maciejem zjedli kolację, śmiali się i żartowali, aż w końcu wszyscy udali się do swoich pokoi. W pewnym momencie Maciej usłyszał dobiegające z pokoju żony podniesione głosy. Najpierw pomyślał, że to włamywacze. Chwycił broń wiszącą na ścianie i otworzył z impetem drzwi do sypialni, gdzie zastał Felicję w szlafroku, a u jej kolan klęczącego Alfreda. I znów przekazy nie są spójne. Jedni twierdzą, że zdradzany mąż nakrył kochanków na gorącym uczynku. Inni piszą, że Alfred kolejny raz prosił o pieniądze, a Felicja już nie miała ochoty spłacać niekończących się długów. Prawdy nie dojdziemy. Faktem jest jednak, że Maciej z zimną krwią zastrzelił oboje, a następnie wrócił do swojego gabinetu, skąd… zadzwonił po policję.

i kara

Prokurator przyjechał z Grodziska Wielkopolskiego, a krótko potem tłum reporterów. Takie wiadomości rozchodzą się lotem błyskawicy, a że sprawa dotyczyła arystokratycznych rodów znanych w Europie, rozpisały się o tym dzienniki nie tylko w Polsce, ale i w Europie.
Tym czasem Macieja tymczasowo zamknięto w areszcie w Grodzisku, a Felicji i Alfredowi urządzono pogrzeb. Ich ciała wystawiono w trumnach właśnie tutaj, w pałacu w Będlewie. Stąd wyruszyli w swoją ostatnią podróż. Felicja do klasztoru franciszkanów w Woźnikach, gdzie złożono ją w krypcie Mielżyńskich pod kościołem. Alfreda zaś pochowano w krypcie rodowej Potockich w kościele parafialnym w Łodzi. W pogrzebach uczestniczyło kilku najbliższych członków rodziny.

Będlewo, pałac niedaleko poznania, wielkopolska atrakcje, zamki i pałace w wielkopolsce

Pałac w Będlewie z każdej strony wygląda ciekawie

A Maciej Mielżyński? Maciej stanął przed sądem, który orzekł, że jako oficer działał w obronie honoru żony pod wpływem emocji i to wystarczyło aby go uniewinnić. I choć odzyskał wolność, to towarzysko był stracony. Tej zbrodni w środowisku arystokracji mu nie darowano. Zerwał więc kontakty z rodziną i znajomymi, dzieci zostawił dziadkom i rzucił się w wir polityki. Kiedy wybuchło III Powstanie Śląskie został głównodowodzącym w czasie najważniejszej bitwy o Górę Świętej Anny. Bitwy, którą powstańcy pod jego wodzą przegrali.

Drugi raz ożenił się z Turczynką, hodował konie na Pomorzu, a w czasie II wojny dzięki dawnym wojskowym koneksjom wyjechał do Wiednia, gdzie umarł w osamotnieniu w 1944 r. Do końca życia nie pogodził się ze swoimi dziećmi.

Będlewo, pałac niedaleko Poznania, wielkopolska atrakcje,

Pałac otoczony jest pięknym parkiem

Jeśli traficie do Będlewa, przespacerujcie się po pięknym parku. Spróbujcie też rozwiązać quest Pałac w Będlewie Historia z dreszczykiem. Wędrując wg questowych zagadek będziecie mogli wejść do pałacowych wnętrz, tych samych, które pamiętają tą ponurą historię, gdzie stały trumny z ciałami zamordowanych Felicji i Alfreda. Dziś gospodarzem pałacu jest Instytut Matematyczny PAN, który ma tutaj ośrodek konferencyjny, z miejscami noclegowymi. Może uda Wam się tu zanocować i spotkać Czarną Damę z Będlewa?

Tropiąc tą mroczną historię chcieliśmy dotrzeć również do Daków Mokrych, do pałacu, gdzie miała miejsce zbrodnia. Niestety z powodu ograniczeń pandemicznych nawet park w Dakowach był zamknięty.

0 Komentarze

Skomentuj artykuł