Sanktuarium w Licheniu

Licheń to miejsce, które jest swego rodzaju fenomenem. Jak żadne inne sanktuarium wzbudza skrajne emocje. Drugie po Jasnej Górze pod względem odwiedzających je pielgrzymów w ilości 1,5 mln rocznie (!). W dzisiejszej formie powstało właściwie na naszych oczach bijąc kilka dotychczasowych rekordów, wszystkie w kategorii największa/największy. Świątynia chyba w całości powstała z datków wiernych, które płynęły obfitym strumieniem z całego świata. Już na etapie projektowania i budowy budziła liczne kontrowersje i podziały. Architekci wypowiadali się krytycznie uznając budowlę za szczyt kiczu i tandety, ale zupełnie nie przeszkadzało to tłumom wiernych, którzy przybywali tu do swojej Matuchny, wypraszali liczne łaski, odnajdywali spokój duszy. Dziś bazylikę w Licheniu widać z daleka w okolicach Konina, przy dobrej pogodzie można ją dostrzec z autostrady A2. Jej błyszcząca w słońcu złota kopuła mieni się na horyzoncie. Jaki jest ten Licheń, to budzące sprzeczne uczucia sanktuarium? Czy można wśród tego zgiełku spotkać Maryję? Czy maleńki obraz z Jej wizerunkiem nie gubi się w ogromie bazyliki? Czy wśród obficie posadzonej, wypielęgnowanej zieleni można się wyciszyć i odpocząć? Na to pytanie każdy musi sobie sam odpowiedzieć, lecz aby to zrobić trzeba samemu wybrać się do tego z pewnością niezwykłego sanktuarium. Historia sanktuarium w Licheniu Historia sanktuarium w Licheniu nie jest specjalnie odległa. Sięga bowiem roku 1813, kiedy na polach pod Lipskiem rozegrała się krwawa Bitwa Narodów, która przeszła do historii jako największa porażka Napoleona. W tej bitwie w szeregach napoleończyków wziął udział Tomasz Kłossowski pochodzący z Izabelina, wsi niedaleko Lichenia. Ciężko rannemu objawiła się Matka Boża, która obiecała mu powrót do zdrowia, ale poprosiła, aby odnalazł jej wizerunek i umieścił do publicznego kultu w jego rodzinnych stronach. Tak też się stało. Rany się zagoiły i Tomasz wyruszył na poszukiwanie obrazu Najświętszej Panienki. Minęły dwadzieścia trzy lata zanim odnalazł obrazek. Dostrzegł go w małej kapliczce w Lgocie niedaleko Częstochowy, do której udał się na pielgrzymkę. Uzyskał zgodę miejscowego proboszcza i zabrał go do w rodzinne strony, gdzie zawiesił na drzewie. W 1848 r. Tomasz Kłossowski zmarł, a dwa lata później ta sama Maryja objawiła się pasterzowi Mikołajowi Sikatce w grąblińskim lesie i również jego prosiła o modlitwę i przeniesienie jej wizerunku w godniejsze miejsce. Pasterz starając się wypełnić orędzie Najświętszej Panienki naraził się na szykany i więzienie. Tym bardziej, że Matka Boża miała na piersi Białego Orła – odwieczny symbol Polaków, co władzom carskim wydało się bardzo podejrzane. W 1852 r. mieszkańców okolicznych wiosek dotknęła zaraza. Cholera dziesiątkowała całe wioski i wtedy w czasie trwogi ludzie zwrócili się o pomoc do Maryi, gromadząc się przy niewielkim obrazku, o którym opowiadał Mikołaj Sikatka. Zaczęły dziać się cuda, wielu wiernych odzyskało zdrowie, a obraz przeniesiono do małej kapliczki. Wobec tak wielkiego zapału wiernych specjalnie powołana komisja biskupia zadecydowała, aby obraz przenieść do kościoła parafialnego w Licheniu oraz przystąpić do budowy nowej, okazałej świątyni. W ten sposób obraz trafił do licheńskiego kościoła. Mikołaj Sikatka umarł w 1857 r., pochowano go na licheńskim cmentarzu. Obecnie w miejscu jego mogiły znajduje się sarkofag, a obok figura Matki Bożej i pastuszka. Od tego czasu kult Matki Bożej nabrał rozpędu przyciągając pielgrzymów z całej Polski. W czasie II wojny światowej w sanktuarium urządzono obóz dla młodzieży Hitlerjugend. Zniszczeniu uległy wtedy figury i wyposażenie świątyni. Obraz Maryi udało się ocalić i ukryć w prywatnym mieszkaniu. Po zakończeniu wojny do zrujnowanego sanktuarium przybyli oo. Marianie, którzy opiekują się tym miejscem do dnia dzisiejszego. Z okazji zbliżającej się rocznicy Millenium Chrztu Polski z każdej diecezji wytypowano jeden, najbardziej „zasłużony” wizerunek Maryi, aby nałożyć na niego korony papieskie. Przygotowanie stosownej dokumentacji powierzono młodemu księdzu Eugeniuszowi Machulskiemu. W nieprawdopodobny wręcz sposób w diecezji włocławskiej małe, zaniedbane sanktuarium zdystansowało wszystkie inne, bardziej znane, z dłuższą tradycją. Uroczystej koronacji dokonano 15 sierpnia 1967 r. w obecności 150 tys. pielgrzymów. Dynamiczny rozwój sanktuarium rozpoczął się, gdy jego kustoszem mianowano ks. Makulskiego. Licheń zaczęto nazywać Nową Częstochową lub Częstochową Północy. Według wizji księdza pielgrzymi mieli mieć udział w budowie i tworzeniu tego miejsca. Jedną z pierwszych akcji było wspólne budowanie Golgoty. Materiał czyli kamienie przywieźli pątnicy ze wszystkich zakątków Polski. Ponieważ akcja zakończyła się spektakularnym sukcesem, na początku lat ’90 pojawił się pomysł, aby wybudować świątynię, która będzie mogła zgromadzić tysiące przybywających wiernych. Środki na to gigantyczne przedsięwzięcie mieli zapewnić niezawodni pielgrzymi i zbiórki urządzane w parafiach nie tylko w Polsce, ale i w polonijnych ośrodkach na całym świecie. Po wielu dyskusjach i przygotowaniach w 1993 r. ruszyły prace budowlane wg projektu Barbary Bieleckiej. Powstająca świątynia ma pomieścić 10 tys. wiernych. Ma być największą w Polsce i siódmą pod względem wielkości na świecie. W trakcie budowy będzie biła jeszcze wiele kolejnych rekordów zarówno w skali kraju, Europy i świata. Tym czasem zbliżał się rok 1999, na który zaplanowano kolejną pielgrzymkę do Polski papieża Jana Pawła II. Wśród propozycji miejsc, które miał odwiedzić znalazł się również Licheń. Sanktuarium było w budowie, nie było niezbędnej infrastruktury, ale oo. Marianie nie tracili ducha. Na miejsce przybyła specjalna komisja, która pozytywnie zaopiniowała wniosek. Teraz dopiero oprócz trwających prac na placu budowy przy bazylice, należało wznieść również dom pielgrzyma, w którym mógłby godnie przenocować wyjątkowy gość. Administracja państwowa również zdawała sobie sprawę z wyzwania, jakie przed nią stanęło, gdyż wizyta papieża wiązała się z przybyciem wielu tysięcy pielgrzymów, a infrastruktury brakowało. Przede wszystkim Licheń był wtedy małą miejscowością, prawie na końcu świata, zupełnie nie przystosowany do obsługi tak dużego natężenia ruchu pielgrzymkowego. W trybie pilnym przystąpiono więc do budowy drogi w kierunku Ślesina, która pozwoliłaby na płynny ruch tysięcy samochodów i autokarów. Nieopodal przebiegała przemysłowa linia kolejowa, którą wykorzystywano w transportach do elektrowni. W Licheniu nie zatrzymywały się żadne pociągi, nie było obsługi transportu osobowego. Aby umożliwić dotarcie do Lichenia pielgrzymom również pociągami, kopalnia wybudowała peron na to jedno wydarzenie. Peron spełnił swoje zadanie, a następnie został rozebrany. Dzisiaj prawie nie ma po nim śladu. Na spotkanie z papieżem wybrali się również wodniacy. Kto na czym pływał, skrzyknęli się i postanowili dopłynąć jeziorami do Lichenia licząc również na spotkanie z papieżem. Na przeszkodzie stanął betonowy kanał będący elementem infrastruktury chłodzącej elektrownię. Również i tu stanięto na wysokości zadania, bo na ten jeden dzień kanał został rozebrany, wodniacy spotkali się z papieżem, a po spotkaniu kanał odbudowano. Po zakończeniu papieskiej wizyty opadły emocje i prace ruszyły w dawnym tempie. Ks. Eugeniusz Machulski realizował swoją wizję budowy sanktuarium. Jako mistrz marketingu uzyskiwał wpłaty na budowę płynące z całego świata. Aby uhonorować fundatorów w dolnym kościele wszystkie niemal ściany zostały wyłożone marmurowymi płytkami z nazwiskami darczyńców. Budowę oficjalnie zakończono w 2004, a dwa lata później wprowadzono obraz Matki Bożej do nowej bazyliki. Już wtedy kościół od roku posiadał nadany przez papieża tytuł bazyliki mniejszej. Budowa bazyliki jest przepełniona bogatą symboliką. Do wnętrza prowadzą 33 stopnie symbolizujące lata życia Chrystusa na ziemi. Bazylikę doświetla 365 okien, prowadzą doń 52 drzwi, wewnątrz sklepienie wspiera 12 kolumn. Złoty kolor ma przypominać falujący łan zboża, podobnie jak dekoracje w oknach poszczególne zbożowe kłosy. Ławki wewnątrz bazyliki posiadają zakończenia w kształcie husarskich skrzydeł – jako symbol zwycięskiej bitwy pod Wiedniem. NAJ Największa świątynia w Polsce i siódma na świecie o pow. 23 tys. m2. Może pomieścić wewnątrz 10 tys. osób, a na placu przed bazyliką może zmieścić się aż 250 tys. osób. Organy to największy instrument w Polsce Organy składają się łącznie z pięciu instrumentów, posiadając w sumie 12323 piszczałki. Największa z nich ma aż 10 m wysokości. Zostały one skonstruowane w taki sposób, aby można grać na nich jednocześnie, ale można też wykorzystywać każdą z części instrumentu oddzielnie. Kopuła o średnicy 25 m jest również największą w Polsce. Pobiła w ten sposób rekord należący do kopuły bazyliki na Świętej Górze koło Gostynia, która została największą zabytkową kopułą  Do niewątpliwych atrakcji sanktuarium należy taras widokowy umieszczony na wieży. Można tam wjechać windą na wysokość 31 piętra i jeszcze pokonać na sam szczyt dwa piętra schodami. Widok jest imponujący. Kościół w Licheniu od momentu budowy budzi wiele sprzecznych emocji. Posiada tyle samo zwolenników jak i krytyków. Do tych drugich zaliczają się czołowi architekci polscy, którzy nie omieszkali uznać bazyliki za przykład kiczu i tandety. Niezależnie jednak od emocji jakie wzbudza, nie pozostawia ona nikogo obojętnym. Albo to miejsce pokocha się i zaakceptuje, albo pozostaje niesmak. Czego by jednak nie powiedzieć, to jest to obiekt zadbany, dobrze zaplanowany w szczegółach z uwzględnieniem różnorodnych potrzeb pielgrzymów. Począwszy od miejsc noclegowych, przez jadłodajnie, kawiarnie i restauracje, parkingi, toalety, punkty sprzedaży pamiątek i dewocjonaliów skończywszy na szeroko rozbudowanym programie duszpasterskim. Zanim nastała era wielkiego Lichenia, była to miejscowość na końcu świata, położona między bagnami i jeziorami. Dotrzeć tu można było jedynie polną drogą. Większość domów była drewniana z klepiskiem, krytych strzechą. Takim zapamiętali Licheń pierwsi ojcowie Marianie, którzy w 1948 r. przyjechali tu, aby ocenić czy przyjęcie sanktuarium pod swoje skrzydła to dobry pomysł. Po drodze, w nocy mało nie utonęli w bagnie, z każdego domku wyzierała bieda. Z biegiem lat, wraz z rozwojem kultu maryjnego Licheń się bogacił, obsługa ruchu pielgrzymkowego generowała dochody, pojawiły się pierwsze murowane domy. Obecnie Licheń to duża, zamożna wieś, gdzie dzięki sąsiedztwu z sanktuarium ewidentnie poprawił się standard życia. Bardzo wielu mieszkańców zarówno z Lichenia jak i z okolicznych miejscowości otrzymało pracę w sanktuarium i w firmach współpracujących. Wielu mieszkańców oferuje pielgrzymom usługi noclegowe, parkingi, wyżywienie. Pamiętam Licheń z czasów, kiedy stał tutaj jedynie kościół św. Doroty, a Golgota była na ukończeniu. Długo trwało, zanim kolejny raz tutaj przyjechałam, bo nie mogłam się przekonać do błyszczącego złotem giganta. Cieszę się, że zobaczyłam to miejsce, że mam swoje zdanie. I Was zachęcam do przyjazdu. Może niekoniecznie w dniach dużych świąt religijnych i przybywających licznie pielgrzymek (można to sprawdzić na stronie internetowej sanktuarium). Trzeba tu przyjechać tak, aby na spokojnie obejrzeć to miejsce i poczuć jego specyficzny klimat. Co warto zobaczyć w Licheniu? Bazylika – w okresie wakacyjnym – krótkie koncerty organowe W Kaplicy Krzyża znajduje się krucyfiks który został podziurawiony kulami w czasie II wojny światowej. Berta Bauer – wychowawczyni Hitlerjugend stacjonującego w Licheniu – wymierzyła do Ukrzyżowanego z pistoletu kilkanaście strzałów. Kilka godzin później sama zginęła od kul, a zraniony krucyfiks przechowano jako cenną relikwię. Drugie po Jasnej Górze sanktuarium w Polsce pod względem przybywających tu pielgrzymów. Ich ilość szacuje się na ok. 1,5 mln osób. Co zwiedzać w sanktuarium w Licheniu? Bazylika czyli największa i najbardziej okazała budowla na terenie sanktuarium. Ze względu na małe rozmiary cudownego obrazu, nad ołtarzem na specjalnym monitorze wyświetla się wizerunek Maryi. Obraz Wizerunek Matki Bożej Licheńskiej jest kopią obrazu z Rokitna (woj. lubuskie). Został namalowany na desce modrzewiowej pod koniec XVIII w. Małe rozmiary 9,5 x 15,5 cm świadczą o tym, że był on przeznaczony do prywatnego kultu nieznanej osoby, być może zabierany w podróż. Charakterystycznym elementem obrazu jest Orzeł Biały, który symbolizuje cierpienie polskiego narodu. We wszystkie niedziele wakacji o godz. 14.30 odbywają się koncerty organowe, na które wstęp jest bezpłatny. Szczegółów szukajcie na stronie internetowej sanktuarium. Kościół dolny Wejście do kościoła dolnego znajduje się po prawej i lewej stronie głównych schodów bazyliki. Tam, na niższym poziomie znajduje się kilka kaplic poświęconych wybranym świętym i błogosławionym. Kaplica papieska Pod obrazem św. Jana Pawła II w gablocie znajdują się relikwie i pamiątki po papieżu. W szklanej gablocie umieszczono tron papieski, na którym zasiadał w czasie mszy św. którą sprawował w 1999 r. w Licheniu Kaplica 108 Męczenników Znajduje się obraz przedstawiający wizerunki Męczenników – osób, które zostały zamordowane w czasie II wojny światowej, ale mimo cierpienia i męczeństwa zachowali wiarę i podtrzymywali ją wśród współwięźniów. Osoby te zostały beatyfikowane ?? w czasie pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, w Licheniu w 1999 r. Oprócz obrazu znajdują się tutaj urny z ziemią z miejsc męczeństwa Polaków. Szczególne wrażenie robi kopia krzyża podziurawionego kulami przez Bertę Bauer – wychowawczynię Hitlerjugend, właśnie tutaj w Licheniu. Oryginał krzyża znajduje się w Kaplicy Krzyża Świętego w podziemiach kościoła Matki Boskiej Częstochowskiej w Licheniu. Na jednej z bocznych ścian umieszczono też kopię Całunu Turyńskiego w skali 1:1 Ściany dolnego kościoła są wyłożone płytami fundacyjnymi z zapisanymi tam nazwiskami darczyńców. Widać, że środki na budowę kościoła płynęły z całego świata. Wieża widokowa Wieża o wysokości 141 m, na którą można wjechać windą lub wejść pieszo, a z której roztacza się niezwykła panorama na okolice Lichenia. Windą można wjechać na wysokość 31 piętra, a następnie jeszcze dwa piętra pokonać pieszo. Wstęp na wieżę jest płatny, bilety można zakupić przy wejściu. Opłata za wjazd 10 zł Opłata za wejście schodami 5 zł (2023 r. ) https://www.lichen.pl/punkt-widokowy/ Apartamenty papieskie Kiedy zaproszenie oo. Marianów zostało zaakceptowane przez Stolicę Apostolską, najbardziej palącą potrzebą okazała się budowa obiektu, w którym papież będzie mógł przenocować, a który docelowo będzie służył jako miejsce noclegowe dla pielgrzymów. W efekcie papież spędził tu dwie noce w apartamencie o powierzchni 53 m2, z salonem, jadalnią, sypialnią, kaplicą, gabinetem, kuchnią i łazienką. Po wizycie apartamenty przeznaczono do zwiedzania. Godziny otwarcia znajdziecie https://www.lichen.pl/apartamenty-papieskie/ Kościół św. Doroty Pierwsza parafia pw. św. Doroty powstała w Licheniu w I poł. XIV w., wtedy też wybudowano drewniany kościółek. Kolejny murowany wzniesiono w 1728, lecz i ten nie przetrwał próby czasu. Rozebrano go w 1800, a w 1815 zbudowano nowy. Kiedy Licheń przeszedł w ręce rodu Kwileckich, ci od razu uznali, że kościół jest za mały i zadecydowali o budowie nowej, większej świątyni. Udało się tego dokonać dopiero w 1858 r. kiedy zaistniała potrzeba dużej świątyni na potrzeby kultu związanego z cudownym obrazem. Obraz Matki Bożej Licheńskiej znajdował się tutaj aż do 2006 r., kiedy przeniesiono go do nowej Bazyliki. Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej Pierwotnie drewniana kaplica, do której przeniesiono w 1852 r. obraz Matki Bożej Licheńskiej, później wzniesiony jako murowana neogotycka świątynia. Kaplica Krzyża Świętego umieszczona w dolnej części kościoła kryje otoczony szczególną czcią wiernych krucyfiks poraniony kulami. W 1944 r. kiedy w Licheniu stacjonował obóz Hitlerjugend, Berta Bauer – wychowawczyni młodzieży, na oczach zgromadzonych chłopców kilka razy wystrzeliła do krzyża, wygrażając, że Boga nie ma. Kilka godzin później, kiedy jechała na stację kolejową do Konina, jej wóz został ostrzelany przez samolot, a ona sama zginęła. Na szczycie kościelnej wieży znajduje się taras widokowy, z którego również roztacza się ładny widok na sanktuarium i okolicę. Golgota Budowa Golgoty miała być formą ekspiacji za zniszczenie krzyża w czasie II wojny światowej przez Bertę Bauer. Została ona wzniesiona z kamieni przywiezionych tu przez pielgrzymów ze wszystkich zakątków Polski. Las Grąbliński To miejsce położone w odległości ok. 3 km od Bazyliki, w kierunku Konina. Tutaj na drzewie zawiesił obraz z wizerunkiem Maryi Tomasz Kłossowski i tutaj Mikołajowi Sikatce objawiła się Matka Boża. Dziś wznoszą się tu kapliczki i rzeźby przedstawiające te wydarzenia. Zwyczajowo pielgrzymki przybywające do sanktuarium w tym miejscu wysiadają i dalej udają się pieszo do Matki Bożej.

Licheń, największe sanktuarium w Wielkopolsce

Licheń to miejsce, które jest swego rodzaju fenomenem. Jak żadne inne sanktuarium wzbudza skrajne emocje. Drugie po Jasnej Górze pod względem odwiedzających je pielgrzymów w ilości 1,5 mln rocznie (!). W dzisiejszej formie powstało właściwie na naszych oczach bijąc kilka dotychczasowych rekordów, wszystkie w kategorii największa/największy. Świątynia chyba w całości powstała z datków wiernych, które płynęły obfitym strumieniem z całego świata. Już na etapie projektowania i budowy budziła liczne kontrowersje i podziały. Architekci wypowiadali się krytycznie uznając budowlę za szczyt kiczu i tandety, ale zupełnie nie przeszkadzało to tłumom wiernych, którzy przybywali tu do swojej Matuchny, wypraszali liczne łaski, odnajdywali spokój duszy.

Dziś bazylikę w Licheniu widać z daleka, przy dobrej pogodzie można ją dostrzec z autostrady A2. Jej błyszcząca w słońcu złota kopuła mieni się na horyzoncie.

Licheń sanktuarium

Jaki jest ten Licheń, to budzące sprzeczne uczucia sanktuarium? Czy można wśród tego zgiełku spotkać Maryję? Czy maleńki obraz z Jej wizerunkiem nie gubi się w ogromie bazyliki? Czy wśród obficie posadzonej, wypielęgnowanej zieleni można się wyciszyć i odpocząć? Na to pytanie każdy musi sobie sam odpowiedzieć, lecz aby to zrobić, trzeba wybrać się do tego, z pewnością niezwykłego sanktuarium.

Historia sanktuarium w Licheniu

Tomasz Kłossowski

Historia sanktuarium w Licheniu nie jest specjalnie odległa. Sięga bowiem roku 1813, kiedy na polach pod Lipskiem rozegrała się krwawa Bitwa Narodów, która przeszła do historii jako największa porażka Napoleona. W tej bitwie w szeregach napoleończyków wziął udział Tomasz Kłossowski pochodzący z Izabelina, wsi niedaleko Lichenia. Ciężko rannemu objawiła się Matka Boża, która obiecała mu powrót do zdrowia, ale poprosiła, aby odnalazł jej wizerunek i umieścił do publicznego kultu w jego rodzinnych stronach. Tak też się stało. Rany się zagoiły i Tomasz wyruszył na poszukiwanie obrazu Najświętszej Panienki. Minęły dwadzieścia trzy lata zanim odnalazł obrazek. Dostrzegł go w małej kapliczce w Lgocie niedaleko Częstochowy, do której udał się na pielgrzymkę. Uzyskał zgodę właściciela i zabrał go w rodzinne strony, gdzie zawiesił na drzewie.

Mikołaj Sikatka

W 1848 r. Tomasz Kłossowski zmarł, a dwa lata później ta sama Maryja objawiła się pasterzowi Mikołajowi Sikatce w grąblińskim lesie i również jego prosiła o modlitwę i przeniesienie jej wizerunku w godniejsze miejsce. Pasterz starając się wypełnić orędzie Najświętszej Panienki naraził się na szykany i więzienie. Tym bardziej, że Matka Boża miała na piersi Białego Orła – odwieczny symbol Polaków, co władzom carskim wydało się bardzo podejrzane. W 1852 r. mieszkańców okolicznych wiosek dotknęła zaraza. Cholera dziesiątkowała całe wioski i wtedy w czasie trwogi ludzie zwrócili się o pomoc do Maryi, gromadząc się przy niewielkim obrazku, o którym opowiadał nawiedzony pasterz. Zaczęły dziać się cuda, wielu wiernych odzyskało zdrowie, a obraz przeniesiono do małej kapliczki. Wobec tak wielkiego zapału wiernych specjalnie powołana komisja biskupia zadecydowała, aby obraz przenieść do kościoła parafialnego w Licheniu oraz przystąpić do budowy nowej, okazałej świątyni. W ten sposób obraz trafił do licheńskiego kościoła.
Mikołaj Sikatka umarł w 1857 r., pochowano go na licheńskim cmentarzu. Obecnie w miejscu jego mogiły znajduje się sarkofag, a obok figura Matki Bożej i pastuszka.
Od tego czasu kult Matki Bożej nabrał rozpędu przyciągając pielgrzymów z całej Polski.

XX wiek

W czasie II wojny światowej w sanktuarium urządzono obóz dla młodzieży Hitlerjugend. Zniszczeniu uległy wtedy figury i wyposażenie świątyni. Obraz Maryi udało się ocalić i ukryć w prywatnym mieszkaniu.
Po zakończeniu wojny do zrujnowanego sanktuarium przybyli oo. Marianie, którzy opiekują się tym miejscem do dnia dzisiejszego.
Z okazji zbliżającej się rocznicy Millenium Chrztu Polski z każdej diecezji wytypowano jeden, najbardziej „zasłużony” wizerunek Maryi, aby nałożyć na niego korony papieskie. Przygotowanie stosownej dokumentacji powierzono młodemu księdzu Eugeniuszowi Makulskiemu. W nieprawdopodobny wręcz sposób w diecezji włocławskiej małe, zaniedbane sanktuarium zdystansowało wszystkie inne, bardziej znane, z dłuższą tradycją. Uroczystej koronacji dokonano 15 sierpnia 1967 r. w obecności 150 tys. pielgrzymów.

Nowa Częstochowa

Dynamiczny rozwój sanktuarium rozpoczął się, gdy jego kustoszem mianowano ks. Makulskiego. Licheń zaczęto nazywać Nową Częstochową lub Częstochową Północy. Według wizji księdza, pielgrzymi mieli mieć udział w budowie i tworzeniu tego miejsca. Jedną z pierwszych akcji było wspólne budowanie Golgoty. Materiał czyli kamienie przywieźli pątnicy ze wszystkich zakątków Polski. Ponieważ akcja zakończyła się spektakularnym sukcesem, na początku lat ’90 pojawił się pomysł, aby wybudować świątynię, która będzie mogła zgromadzić tysiące przybywających wiernych. Środki na to gigantyczne przedsięwzięcie mieli zapewnić niezawodni pielgrzymi i zbiórki urządzane w parafiach nie tylko w Polsce, ale i w polonijnych ośrodkach na całym świecie.
Po wielu dyskusjach i przygotowaniach w 1993 r. ruszyły prace budowlane wg projektu Barbary Bieleckiej. Powstająca świątynia ma pomieścić 10 tys. wiernych. Ma być największą w Polsce i siódmą pod względem wielkości na świecie. W trakcie budowy będzie biła jeszcze wiele kolejnych rekordów zarówno w skali kraju, Europy i świata.

Wizyta papieża Jana Pawła II

Tym czasem zbliżał się rok 1999, na który zaplanowano kolejną pielgrzymkę do Polski papieża Jana Pawła II. Wśród propozycji miejsc, które miał odwiedzić znalazł się również Licheń. Sanktuarium było w budowie, nie było niezbędnej infrastruktury, ale oo. Marianie nie tracili ducha. Na miejsce przybyła specjalna komisja, która pozytywnie zaopiniowała wniosek.
Teraz dopiero oprócz trwających prac na placu budowy przy bazylice, należało wznieść również dom pielgrzyma, w którym mógłby godnie przenocować wyjątkowy gość.

Lokalne samorządy również zdawała sobie sprawę z wyzwania, jakie przed nią stanęło, gdyż wizyta papieża wiązała się z przybyciem wielu tysięcy pielgrzymów, a infrastruktury brakowało. Przede wszystkim Licheń był wtedy małą miejscowością, prawie na końcu świata, zupełnie nie przystosowany do obsługi tak dużego natężenia ruchu pielgrzymkowego.

W trybie pilnym przystąpiono więc do budowy drogi w kierunku Ślesina, która pozwoliłaby na płynny ruch tysięcy samochodów i autokarów. Nieopodal przebiegała przemysłowa linia kolejowa, którą wykorzystywano w transportach do elektrowni. W Licheniu nie zatrzymywały się żadne pociągi, nie było obsługi transportu osobowego. Aby umożliwić dotarcie do Lichenia pielgrzymom również pociągami, kopalnia wybudowała peron na to jedno wydarzenie. Peron spełnił swoje zadanie, a następnie został rozebrany. Dzisiaj prawie nie ma po nim śladu.

Na spotkanie z papieżem wybrali się również wodniacy. Kto na czym pływał, skrzyknęli się i postanowili dopłynąć jeziorami do Lichenia licząc również na spotkanie z papieżem. Na przeszkodzie stanął betonowy kanał będący elementem infrastruktury chłodzącej elektrownię. Również i tu stanięto na wysokości zadania, bo na ten jeden dzień kanał został rozebrany, wodniacy spotkali się z papieżem, a po spotkaniu kanał odbudowano.

Budowa bazyliki

Po zakończeniu papieskiej wizyty opadły emocje i prace ruszyły w dawnym tempie. Ks. Eugeniusz Makulski realizował swoją wizję budowy sanktuarium. Jako mistrz marketingu uzyskiwał wpłaty na budowę płynące z całego świata. Aby uhonorować fundatorów w dolnym kościele wszystkie niemal ściany zostały wyłożone marmurowymi płytkami z nazwiskami darczyńców.

Budowę oficjalnie zakończono w 2004, a dwa lata później wprowadzono obraz Matki Bożej do nowej bazyliki. Już wtedy kościół od roku posiadał nadany przez papieża tytuł bazyliki mniejszej.

 

Symbolika

Budowa bazyliki jest przepełniona bogatą symboliką. Do wnętrza prowadzą 33 stopnie symbolizujące lata życia Chrystusa na ziemi. Bazylikę doświetla 365 okien, prowadzą doń 52 drzwi, wewnątrz sklepienie wspiera 12 kolumn. Złoty kolor ma przypominać falujący łan zboża, podobnie jak dekoracje w oknach poszczególne zbożowe kłosy. Ławki wewnątrz bazyliki posiadają zakończenia w kształcie husarskich skrzydeł – jako symbol zwycięskiej bitwy pod Wiedniem.

licheń sanktuarium

Naj…

Największa świątynia w Polsce i siódma na świecie o pow. 23 tys. m2.

Może pomieścić wewnątrz 10 tys. osób, a na placu przed bazyliką może zmieścić się aż 250 tys. osób.

Organy to największy instrument w Polsce. Składają się łącznie z pięciu instrumentów, posiadając w sumie 12323 piszczałki. Największa z nich ma aż 10 m wysokości. Zostały one skonstruowane w taki sposób, aby można grać na nich jednocześnie, ale można też wykorzystywać każdą z części instrumentu oddzielnie.

Kopuła o średnicy 25 m jest również największą w Polsce. Pobiła w ten sposób rekord należący do kopuły bazyliki na Świętej Górze koło Gostynia, która została największą zabytkową kopułą 🙂

Dzwon Maryja Bogurodzica jest największym w Polsce i siódmym w Europie. Jego masa wynosi 14,7 t, a samo serce waży 400 kg. Został odlany w ludwisarni pod Mediolanem w 1997 r. Dzwoni w czasie najważniejszych historycznych wydarzeń i rocznic.

Emocje i kontrowersje

 

Kościół w Licheniu od momentu budowy budzi wiele sprzecznych emocji. Posiada tyle samo zwolenników co krytyków. Do tych drugich zaliczają się czołowi architekci polscy, którzy nie omieszkali uznać bazyliki za przykład kiczu i tandety. Niezależnie jednak od emocji jakie wzbudza, nie pozostawia nikogo obojętnym. Albo to miejsce pokocha się i zaakceptuje, albo pozostaje niesmak. Czego by jednak nie powiedzieć, to jest to obiekt zadbany, dobrze zaplanowany w szczegółach z uwzględnieniem różnorodnych potrzeb pielgrzymów. Począwszy od miejsc noclegowych, przez jadłodajnie, kawiarnie i restauracje, parkingi, toalety, punkty sprzedaży pamiątek i dewocjonaliów skończywszy na szeroko rozbudowanym programie duszpasterskim.

Zanim nastała era wielkiego Lichenia, była to miejscowość na końcu świata, położona między bagnami i jeziorami. Dotrzeć tu można było jedynie polną drogą. Większość domów była drewniana z klepiskiem, krytych strzechą. Takim zapamiętali Licheń pierwsi ojcowie Marianie, którzy w 1948 r. przyjechali tu, aby ocenić czy przyjęcie sanktuarium pod swoje skrzydła to dobry pomysł. Po drodze, w nocy mało nie utonęli w bagnie, z każdego domku wyzierała bieda. Z biegiem lat, wraz z rozwojem kultu maryjnego Licheń się bogacił, obsługa ruchu pielgrzymkowego generowała dochody, pojawiły się pierwsze murowane domy. Obecnie Licheń to duża, zamożna wieś, gdzie dzięki sąsiedztwu z sanktuarium ewidentnie poprawił się standard życia. Bardzo wielu mieszkańców zarówno z Lichenia jak i z okolicznych miejscowości otrzymało pracę w sanktuarium i w firmach współpracujących. Wielu mieszkańców oferuje pielgrzymom usługi noclegowe, parkingi, wyżywienie.

Pamiętam Licheń z czasów, kiedy stał tutaj jedynie kościół św. Doroty, a Golgota była na ukończeniu. Długo trwało, zanim kolejny raz tutaj przyjechałam, bo nie mogłam się przekonać do błyszczącego złotem giganta. Cieszę się, że zobaczyłam to miejsce, że mam swoje zdanie. I Was zachęcam do przyjazdu. Może niekoniecznie w dniach dużych świąt religijnych i przybywających licznie pielgrzymek (można to sprawdzić na stronie internetowej sanktuarium). Trzeba tu przyjechać tak, aby na spokojnie obejrzeć to miejsce i poczuć jego specyficzny klimat.

Co zwiedzać w sanktuarium w Licheniu?

Bazylika

czyli największa i najbardziej okazała budowla na terenie sanktuarium. Ze względu na małe rozmiary cudownego obrazu, nad ołtarzem na specjalnym monitorze wyświetla się wizerunek Maryi.

Obraz Matki Bożej Licheńskiej

Wizerunek Matki Bożej Licheńskiej jest kopią obrazu z Rokitna (woj. lubuskie). Został namalowany na desce modrzewiowej pod koniec XVIII w. Małe rozmiary 9,5 x 15,5 cm świadczą o tym, że był on przeznaczony do prywatnego kultu nieznanej osoby, być może zabierany w podróż. Charakterystycznym elementem obrazu jest Orzeł Biały, który symbolizuje cierpienie polskiego narodu.
We wszystkie niedziele wakacji o godz. 14.30 odbywają się koncerty organowe, na które wstęp jest bezpłatny. Szczegółów szukajcie na stronie internetowej sanktuarium.

Licheń sanktuarium bazylika, matka boska licheńska, największy kosciół w polsce

Organy

Największe organy w Polsce składają się pięciu niezależnych, ale jednak współgrających instrumentów, liczących łącznie …. piszczałek. W okresie wakacyjnym w każdą niedzielę odbywają się tu koncerty o godz. 14.30. Udział w nich jest bezpłatny.

licheń bazylika organy największe w polsce

Kościół dolny

Wejście do kościoła dolnego znajduje się po prawej i lewej stronie głównych schodów bazyliki. Tam, na niższym poziomie znajduje się kilka kaplic poświęconych wybranym świętym i błogosławionym.

Kaplica papieska

Pod obrazem św. Jana Pawła II w gablocie znajdują się relikwie i pamiątki po papieżu. W szklanej gablocie umieszczono tron papieski, na którym zasiadał w czasie mszy św. którą sprawował w 1999 r. w Licheniu

Kaplica 108 Męczenników

Znajduje się obraz przedstawiający wizerunki Męczenników – osób, które zostały zamordowane w czasie II wojny światowej, ale mimo cierpienia i męczeństwa zachowali wiarę i podtrzymywali ją wśród współwięźniów. Osoby te zostały beatyfikowane ?? w czasie pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, w Licheniu w 1999 r. Oprócz obrazu znajdują się tutaj urny z ziemią z miejsc męczeństwa Polaków. Szczególne wrażenie robi kopia krzyża podziurawionego kulami przez Bertę Bauer – wychowawczynię Hitlerjugend, właśnie tutaj w Licheniu. Oryginał krzyża znajduje się w Kaplicy Krzyża Świętego w podziemiach kościoła Matki Boskiej Częstochowskiej w Licheniu.
Na jednej z bocznych ścian umieszczono też kopię Całunu Turyńskiego w skali 1:1
Ściany dolnego kościoła są wyłożone płytami fundacyjnymi z zapisanymi tam nazwiskami darczyńców. Widać, że środki na budowę kościoła płynęły z całego świata.

sanktuarium w licheniu, licheń zwiedzanie, największy kościół w Polsce, ciekawe miejsca koło Konina

Wieża widokowa

Wieża o wysokości 141 m, na którą można wjechać windą lub wejść pieszo, a z której roztacza się niezwykła panorama na okolice Lichenia. Windą można wjechać na wysokość 31 piętra, a następnie jeszcze dwa piętra pokonać pieszo. Wstęp na wieżę jest płatny, bilety można zakupić przy wejściu. Opłata za wjazd 10 zł
Opłata za wejście schodami 5 zł (2023 r. )
https://www.lichen.pl/punkt-widokowy/

Licheń to miejsce, które jest swego rodzaju fenomenem. Jak żadne inne sanktuarium wzbudza skrajne emocje. Drugie po Jasnej Górze pod względem odwiedzających je pielgrzymów w ilości 1,5 mln rocznie (!). W dzisiejszej formie powstało właściwie na naszych oczach bijąc kilka dotychczasowych rekordów, wszystkie w kategorii największa/największy. Świątynia chyba w całości powstała z datków wiernych, które płynęły obfitym strumieniem z całego świata. Już na etapie projektowania i budowy budziła liczne kontrowersje i podziały. Architekci wypowiadali się krytycznie uznając budowlę za szczyt kiczu i tandety, ale zupełnie nie przeszkadzało to tłumom wiernych, którzy przybywali tu do swojej Matuchny, wypraszali liczne łaski, odnajdywali spokój duszy. Dziś bazylikę w Licheniu widać z daleka w okolicach Konina, przy dobrej pogodzie można ją dostrzec z autostrady A2. Jej błyszcząca w słońcu złota kopuła mieni się na horyzoncie. Jaki jest ten Licheń, to budzące sprzeczne uczucia sanktuarium? Czy można wśród tego zgiełku spotkać Maryję? Czy maleńki obraz z Jej wizerunkiem nie gubi się w ogromie bazyliki? Czy wśród obficie posadzonej, wypielęgnowanej zieleni można się wyciszyć i odpocząć? Na to pytanie każdy musi sobie sam odpowiedzieć, lecz aby to zrobić trzeba samemu wybrać się do tego z pewnością niezwykłego sanktuarium. Historia sanktuarium w Licheniu Historia sanktuarium w Licheniu nie jest specjalnie odległa. Sięga bowiem roku 1813, kiedy na polach pod Lipskiem rozegrała się krwawa Bitwa Narodów, która przeszła do historii jako największa porażka Napoleona. W tej bitwie w szeregach napoleończyków wziął udział Tomasz Kłossowski pochodzący z Izabelina, wsi niedaleko Lichenia. Ciężko rannemu objawiła się Matka Boża, która obiecała mu powrót do zdrowia, ale poprosiła, aby odnalazł jej wizerunek i umieścił do publicznego kultu w jego rodzinnych stronach. Tak też się stało. Rany się zagoiły i Tomasz wyruszył na poszukiwanie obrazu Najświętszej Panienki. Minęły dwadzieścia trzy lata zanim odnalazł obrazek. Dostrzegł go w małej kapliczce w Lgocie niedaleko Częstochowy, do której udał się na pielgrzymkę. Uzyskał zgodę miejscowego proboszcza i zabrał go do w rodzinne strony, gdzie zawiesił na drzewie. W 1848 r. Tomasz Kłossowski zmarł, a dwa lata później ta sama Maryja objawiła się pasterzowi Mikołajowi Sikatce w grąblińskim lesie i również jego prosiła o modlitwę i przeniesienie jej wizerunku w godniejsze miejsce. Pasterz starając się wypełnić orędzie Najświętszej Panienki naraził się na szykany i więzienie. Tym bardziej, że Matka Boża miała na piersi Białego Orła – odwieczny symbol Polaków, co władzom carskim wydało się bardzo podejrzane. W 1852 r. mieszkańców okolicznych wiosek dotknęła zaraza. Cholera dziesiątkowała całe wioski i wtedy w czasie trwogi ludzie zwrócili się o pomoc do Maryi, gromadząc się przy niewielkim obrazku, o którym opowiadał Mikołaj Sikatka. Zaczęły dziać się cuda, wielu wiernych odzyskało zdrowie, a obraz przeniesiono do małej kapliczki. Wobec tak wielkiego zapału wiernych specjalnie powołana komisja biskupia zadecydowała, aby obraz przenieść do kościoła parafialnego w Licheniu oraz przystąpić do budowy nowej, okazałej świątyni. W ten sposób obraz trafił do licheńskiego kościoła. Mikołaj Sikatka umarł w 1857 r., pochowano go na licheńskim cmentarzu. Obecnie w miejscu jego mogiły znajduje się sarkofag, a obok figura Matki Bożej i pastuszka. Od tego czasu kult Matki Bożej nabrał rozpędu przyciągając pielgrzymów z całej Polski. W czasie II wojny światowej w sanktuarium urządzono obóz dla młodzieży Hitlerjugend. Zniszczeniu uległy wtedy figury i wyposażenie świątyni. Obraz Maryi udało się ocalić i ukryć w prywatnym mieszkaniu. Po zakończeniu wojny do zrujnowanego sanktuarium przybyli oo. Marianie, którzy opiekują się tym miejscem do dnia dzisiejszego. Z okazji zbliżającej się rocznicy Millenium Chrztu Polski z każdej diecezji wytypowano jeden, najbardziej „zasłużony” wizerunek Maryi, aby nałożyć na niego korony papieskie. Przygotowanie stosownej dokumentacji powierzono młodemu księdzu Eugeniuszowi Machulskiemu. W nieprawdopodobny wręcz sposób w diecezji włocławskiej małe, zaniedbane sanktuarium zdystansowało wszystkie inne, bardziej znane, z dłuższą tradycją. Uroczystej koronacji dokonano 15 sierpnia 1967 r. w obecności 150 tys. pielgrzymów. Dynamiczny rozwój sanktuarium rozpoczął się, gdy jego kustoszem mianowano ks. Makulskiego. Licheń zaczęto nazywać Nową Częstochową lub Częstochową Północy. Według wizji księdza pielgrzymi mieli mieć udział w budowie i tworzeniu tego miejsca. Jedną z pierwszych akcji było wspólne budowanie Golgoty. Materiał czyli kamienie przywieźli pątnicy ze wszystkich zakątków Polski. Ponieważ akcja zakończyła się spektakularnym sukcesem, na początku lat ’90 pojawił się pomysł, aby wybudować świątynię, która będzie mogła zgromadzić tysiące przybywających wiernych. Środki na to gigantyczne przedsięwzięcie mieli zapewnić niezawodni pielgrzymi i zbiórki urządzane w parafiach nie tylko w Polsce, ale i w polonijnych ośrodkach na całym świecie. Po wielu dyskusjach i przygotowaniach w 1993 r. ruszyły prace budowlane wg projektu Barbary Bieleckiej. Powstająca świątynia ma pomieścić 10 tys. wiernych. Ma być największą w Polsce i siódmą pod względem wielkości na świecie. W trakcie budowy będzie biła jeszcze wiele kolejnych rekordów zarówno w skali kraju, Europy i świata. Tym czasem zbliżał się rok 1999, na który zaplanowano kolejną pielgrzymkę do Polski papieża Jana Pawła II. Wśród propozycji miejsc, które miał odwiedzić znalazł się również Licheń. Sanktuarium było w budowie, nie było niezbędnej infrastruktury, ale oo. Marianie nie tracili ducha. Na miejsce przybyła specjalna komisja, która pozytywnie zaopiniowała wniosek. Teraz dopiero oprócz trwających prac na placu budowy przy bazylice, należało wznieść również dom pielgrzyma, w którym mógłby godnie przenocować wyjątkowy gość. Administracja państwowa również zdawała sobie sprawę z wyzwania, jakie przed nią stanęło, gdyż wizyta papieża wiązała się z przybyciem wielu tysięcy pielgrzymów, a infrastruktury brakowało. Przede wszystkim Licheń był wtedy małą miejscowością, prawie na końcu świata, zupełnie nie przystosowany do obsługi tak dużego natężenia ruchu pielgrzymkowego. W trybie pilnym przystąpiono więc do budowy drogi w kierunku Ślesina, która pozwoliłaby na płynny ruch tysięcy samochodów i autokarów. Nieopodal przebiegała przemysłowa linia kolejowa, którą wykorzystywano w transportach do elektrowni. W Licheniu nie zatrzymywały się żadne pociągi, nie było obsługi transportu osobowego. Aby umożliwić dotarcie do Lichenia pielgrzymom również pociągami, kopalnia wybudowała peron na to jedno wydarzenie. Peron spełnił swoje zadanie, a następnie został rozebrany. Dzisiaj prawie nie ma po nim śladu. Na spotkanie z papieżem wybrali się również wodniacy. Kto na czym pływał, skrzyknęli się i postanowili dopłynąć jeziorami do Lichenia licząc również na spotkanie z papieżem. Na przeszkodzie stanął betonowy kanał będący elementem infrastruktury chłodzącej elektrownię. Również i tu stanięto na wysokości zadania, bo na ten jeden dzień kanał został rozebrany, wodniacy spotkali się z papieżem, a po spotkaniu kanał odbudowano. Po zakończeniu papieskiej wizyty opadły emocje i prace ruszyły w dawnym tempie. Ks. Eugeniusz Machulski realizował swoją wizję budowy sanktuarium. Jako mistrz marketingu uzyskiwał wpłaty na budowę płynące z całego świata. Aby uhonorować fundatorów w dolnym kościele wszystkie niemal ściany zostały wyłożone marmurowymi płytkami z nazwiskami darczyńców. Budowę oficjalnie zakończono w 2004, a dwa lata później wprowadzono obraz Matki Bożej do nowej bazyliki. Już wtedy kościół od roku posiadał nadany przez papieża tytuł bazyliki mniejszej. Budowa bazyliki jest przepełniona bogatą symboliką. Do wnętrza prowadzą 33 stopnie symbolizujące lata życia Chrystusa na ziemi. Bazylikę doświetla 365 okien, prowadzą doń 52 drzwi, wewnątrz sklepienie wspiera 12 kolumn. Złoty kolor ma przypominać falujący łan zboża, podobnie jak dekoracje w oknach poszczególne zbożowe kłosy. Ławki wewnątrz bazyliki posiadają zakończenia w kształcie husarskich skrzydeł – jako symbol zwycięskiej bitwy pod Wiedniem. NAJ Największa świątynia w Polsce i siódma na świecie o pow. 23 tys. m2. Może pomieścić wewnątrz 10 tys. osób, a na placu przed bazyliką może zmieścić się aż 250 tys. osób. Organy to największy instrument w Polsce Organy składają się łącznie z pięciu instrumentów, posiadając w sumie 12323 piszczałki. Największa z nich ma aż 10 m wysokości. Zostały one skonstruowane w taki sposób, aby można grać na nich jednocześnie, ale można też wykorzystywać każdą z części instrumentu oddzielnie. Kopuła o średnicy 25 m jest również największą w Polsce. Pobiła w ten sposób rekord należący do kopuły bazyliki na Świętej Górze koło Gostynia, która została największą zabytkową kopułą  Do niewątpliwych atrakcji sanktuarium należy taras widokowy umieszczony na wieży. Można tam wjechać windą na wysokość 31 piętra i jeszcze pokonać na sam szczyt dwa piętra schodami. Widok jest imponujący. Kościół w Licheniu od momentu budowy budzi wiele sprzecznych emocji. Posiada tyle samo zwolenników jak i krytyków. Do tych drugich zaliczają się czołowi architekci polscy, którzy nie omieszkali uznać bazyliki za przykład kiczu i tandety. Niezależnie jednak od emocji jakie wzbudza, nie pozostawia ona nikogo obojętnym. Albo to miejsce pokocha się i zaakceptuje, albo pozostaje niesmak. Czego by jednak nie powiedzieć, to jest to obiekt zadbany, dobrze zaplanowany w szczegółach z uwzględnieniem różnorodnych potrzeb pielgrzymów. Począwszy od miejsc noclegowych, przez jadłodajnie, kawiarnie i restauracje, parkingi, toalety, punkty sprzedaży pamiątek i dewocjonaliów skończywszy na szeroko rozbudowanym programie duszpasterskim. Zanim nastała era wielkiego Lichenia, była to miejscowość na końcu świata, położona między bagnami i jeziorami. Dotrzeć tu można było jedynie polną drogą. Większość domów była drewniana z klepiskiem, krytych strzechą. Takim zapamiętali Licheń pierwsi ojcowie Marianie, którzy w 1948 r. przyjechali tu, aby ocenić czy przyjęcie sanktuarium pod swoje skrzydła to dobry pomysł. Po drodze, w nocy mało nie utonęli w bagnie, z każdego domku wyzierała bieda. Z biegiem lat, wraz z rozwojem kultu maryjnego Licheń się bogacił, obsługa ruchu pielgrzymkowego generowała dochody, pojawiły się pierwsze murowane domy. Obecnie Licheń to duża, zamożna wieś, gdzie dzięki sąsiedztwu z sanktuarium ewidentnie poprawił się standard życia. Bardzo wielu mieszkańców zarówno z Lichenia jak i z okolicznych miejscowości otrzymało pracę w sanktuarium i w firmach współpracujących. Wielu mieszkańców oferuje pielgrzymom usługi noclegowe, parkingi, wyżywienie. Pamiętam Licheń z czasów, kiedy stał tutaj jedynie kościół św. Doroty, a Golgota była na ukończeniu. Długo trwało, zanim kolejny raz tutaj przyjechałam, bo nie mogłam się przekonać do błyszczącego złotem giganta. Cieszę się, że zobaczyłam to miejsce, że mam swoje zdanie. I Was zachęcam do przyjazdu. Może niekoniecznie w dniach dużych świąt religijnych i przybywających licznie pielgrzymek (można to sprawdzić na stronie internetowej sanktuarium). Trzeba tu przyjechać tak, aby na spokojnie obejrzeć to miejsce i poczuć jego specyficzny klimat. Co warto zobaczyć w Licheniu? Bazylika – w okresie wakacyjnym – krótkie koncerty organowe W Kaplicy Krzyża znajduje się krucyfiks który został podziurawiony kulami w czasie II wojny światowej. Berta Bauer – wychowawczyni Hitlerjugend stacjonującego w Licheniu – wymierzyła do Ukrzyżowanego z pistoletu kilkanaście strzałów. Kilka godzin później sama zginęła od kul, a zraniony krucyfiks przechowano jako cenną relikwię. Drugie po Jasnej Górze sanktuarium w Polsce pod względem przybywających tu pielgrzymów. Ich ilość szacuje się na ok. 1,5 mln osób. Co zwiedzać w sanktuarium w Licheniu? Bazylika czyli największa i najbardziej okazała budowla na terenie sanktuarium. Ze względu na małe rozmiary cudownego obrazu, nad ołtarzem na specjalnym monitorze wyświetla się wizerunek Maryi. Obraz Wizerunek Matki Bożej Licheńskiej jest kopią obrazu z Rokitna (woj. lubuskie). Został namalowany na desce modrzewiowej pod koniec XVIII w. Małe rozmiary 9,5 x 15,5 cm świadczą o tym, że był on przeznaczony do prywatnego kultu nieznanej osoby, być może zabierany w podróż. Charakterystycznym elementem obrazu jest Orzeł Biały, który symbolizuje cierpienie polskiego narodu. We wszystkie niedziele wakacji o godz. 14.30 odbywają się koncerty organowe, na które wstęp jest bezpłatny. Szczegółów szukajcie na stronie internetowej sanktuarium. Kościół dolny Wejście do kościoła dolnego znajduje się po prawej i lewej stronie głównych schodów bazyliki. Tam, na niższym poziomie znajduje się kilka kaplic poświęconych wybranym świętym i błogosławionym. Kaplica papieska Pod obrazem św. Jana Pawła II w gablocie znajdują się relikwie i pamiątki po papieżu. W szklanej gablocie umieszczono tron papieski, na którym zasiadał w czasie mszy św. którą sprawował w 1999 r. w Licheniu Kaplica 108 Męczenników Znajduje się obraz przedstawiający wizerunki Męczenników – osób, które zostały zamordowane w czasie II wojny światowej, ale mimo cierpienia i męczeństwa zachowali wiarę i podtrzymywali ją wśród współwięźniów. Osoby te zostały beatyfikowane ?? w czasie pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, w Licheniu w 1999 r. Oprócz obrazu znajdują się tutaj urny z ziemią z miejsc męczeństwa Polaków. Szczególne wrażenie robi kopia krzyża podziurawionego kulami przez Bertę Bauer – wychowawczynię Hitlerjugend, właśnie tutaj w Licheniu. Oryginał krzyża znajduje się w Kaplicy Krzyża Świętego w podziemiach kościoła Matki Boskiej Częstochowskiej w Licheniu. Na jednej z bocznych ścian umieszczono też kopię Całunu Turyńskiego w skali 1:1 Ściany dolnego kościoła są wyłożone płytami fundacyjnymi z zapisanymi tam nazwiskami darczyńców. Widać, że środki na budowę kościoła płynęły z całego świata. Wieża widokowa Wieża o wysokości 141 m, na którą można wjechać windą lub wejść pieszo, a z której roztacza się niezwykła panorama na okolice Lichenia. Windą można wjechać na wysokość 31 piętra, a następnie jeszcze dwa piętra pokonać pieszo. Wstęp na wieżę jest płatny, bilety można zakupić przy wejściu. Opłata za wjazd 10 zł Opłata za wejście schodami 5 zł (2023 r. ) https://www.lichen.pl/punkt-widokowy/ Apartamenty papieskie Kiedy zaproszenie oo. Marianów zostało zaakceptowane przez Stolicę Apostolską, najbardziej palącą potrzebą okazała się budowa obiektu, w którym papież będzie mógł przenocować, a który docelowo będzie służył jako miejsce noclegowe dla pielgrzymów. W efekcie papież spędził tu dwie noce w apartamencie o powierzchni 53 m2, z salonem, jadalnią, sypialnią, kaplicą, gabinetem, kuchnią i łazienką. Po wizycie apartamenty przeznaczono do zwiedzania. Godziny otwarcia znajdziecie https://www.lichen.pl/apartamenty-papieskie/ Kościół św. Doroty Pierwsza parafia pw. św. Doroty powstała w Licheniu w I poł. XIV w., wtedy też wybudowano drewniany kościółek. Kolejny murowany wzniesiono w 1728, lecz i ten nie przetrwał próby czasu. Rozebrano go w 1800, a w 1815 zbudowano nowy. Kiedy Licheń przeszedł w ręce rodu Kwileckich, ci od razu uznali, że kościół jest za mały i zadecydowali o budowie nowej, większej świątyni. Udało się tego dokonać dopiero w 1858 r. kiedy zaistniała potrzeba dużej świątyni na potrzeby kultu związanego z cudownym obrazem. Obraz Matki Bożej Licheńskiej znajdował się tutaj aż do 2006 r., kiedy przeniesiono go do nowej Bazyliki. Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej Pierwotnie drewniana kaplica, do której przeniesiono w 1852 r. obraz Matki Bożej Licheńskiej, później wzniesiony jako murowana neogotycka świątynia. Kaplica Krzyża Świętego umieszczona w dolnej części kościoła kryje otoczony szczególną czcią wiernych krucyfiks poraniony kulami. W 1944 r. kiedy w Licheniu stacjonował obóz Hitlerjugend, Berta Bauer – wychowawczyni młodzieży, na oczach zgromadzonych chłopców kilka razy wystrzeliła do krzyża, wygrażając, że Boga nie ma. Kilka godzin później, kiedy jechała na stację kolejową do Konina, jej wóz został ostrzelany przez samolot, a ona sama zginęła. Na szczycie kościelnej wieży znajduje się taras widokowy, z którego również roztacza się ładny widok na sanktuarium i okolicę. Golgota Budowa Golgoty miała być formą ekspiacji za zniszczenie krzyża w czasie II wojny światowej przez Bertę Bauer. Została ona wzniesiona z kamieni przywiezionych tu przez pielgrzymów ze wszystkich zakątków Polski. Las Grąbliński To miejsce położone w odległości ok. 3 km od Bazyliki, w kierunku Konina. Tutaj na drzewie zawiesił obraz z wizerunkiem Maryi Tomasz Kłossowski i tutaj Mikołajowi Sikatce objawiła się Matka Boża. Dziś wznoszą się tu kapliczki i rzeźby przedstawiające te wydarzenia. Zwyczajowo pielgrzymki przybywające do sanktuarium w tym miejscu wysiadają i dalej udają się pieszo do Matki Bożej., punkt widokowy, wieża widokowa w licheniu

Apartamenty papieskie

Kiedy zaproszenie oo. Marianów zostało zaakceptowane przez Stolicę Apostolską, najbardziej palącą potrzebą okazała się budowa obiektu, w którym papież będzie mógł przenocować, a który docelowo będzie służył jako miejsce noclegowe dla pielgrzymów. W efekcie papież spędził tu dwie noce w apartamencie o powierzchni 53 m2, z salonem, jadalnią, sypialnią, kaplicą, gabinetem, kuchnią i łazienką. Po wizycie apartamenty przeznaczono do zwiedzania.
Godziny otwarcia znajdziecie
https://www.lichen.pl/apartamenty-papieskie/

Kościół św. Doroty

Pierwsza parafia pw. św. Doroty powstała w Licheniu w I poł. XIV w., wtedy też wybudowano drewniany kościółek. Kolejny murowany wzniesiono w 1728, lecz i ten nie przetrwał próby czasu. Rozebrano go w 1800, a w 1815 zbudowano nowy. Kiedy Licheń przeszedł w ręce rodu Kwileckich, ci od razu uznali, że kościół jest za mały i zadecydowali o budowie nowej, większej świątyni. Udało się tego dokonać dopiero w 1858 r. kiedy zaistniała potrzeba dużej świątyni na potrzeby kultu związanego z cudownym obrazem. Obraz Matki Bożej Licheńskiej znajdował się tutaj aż do 2006 r., kiedy przeniesiono go do nowej Bazyliki.

Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej

Pierwotnie drewniana kaplica, do której przeniesiono w 1852 r. obraz Matki Bożej Licheńskiej, później wzniesiony jako murowana neogotycka świątynia.
Kaplica Krzyża Świętego umieszczona w dolnej części kościoła kryje otoczony szczególną czcią wiernych krucyfiks poraniony kulami. W 1944 r. kiedy w Licheniu stacjonował obóz Hitlerjugend, Berta Bauer – wychowawczyni młodzieży, na oczach zgromadzonych chłopców kilka razy wystrzeliła do krzyża, wygrażając, że Boga nie ma. Kilka godzin później, kiedy jechała na stację kolejową do Konina, jej wóz został ostrzelany przez samolot, a ona sama zginęła.

Na szczycie kościelnej wieży znajduje się taras widokowy, z którego również roztacza się ładny widok na sanktuarium i okolicę.

Golgota

Budowa Golgoty miała być formą ekspiacji za zniszczenie krzyża w czasie II wojny światowej przez Bertę Bauer. Została ona wzniesiona z kamieni przywiezionych tu przez pielgrzymów ze wszystkich zakątków Polski.

Licheń to miejsce, które jest swego rodzaju fenomenem. Jak żadne inne sanktuarium wzbudza skrajne emocje. Drugie po Jasnej Górze pod względem odwiedzających je pielgrzymów w ilości 1,5 mln rocznie (!). W dzisiejszej formie powstało właściwie na naszych oczach bijąc kilka dotychczasowych rekordów, wszystkie w kategorii największa/największy. Świątynia chyba w całości powstała z datków wiernych, które płynęły obfitym strumieniem z całego świata. Już na etapie projektowania i budowy budziła liczne kontrowersje i podziały. Architekci wypowiadali się krytycznie uznając budowlę za szczyt kiczu i tandety, ale zupełnie nie przeszkadzało to tłumom wiernych, którzy przybywali tu do swojej Matuchny, wypraszali liczne łaski, odnajdywali spokój duszy. Dziś bazylikę w Licheniu widać z daleka w okolicach Konina, przy dobrej pogodzie można ją dostrzec z autostrady A2. Jej błyszcząca w słońcu złota kopuła mieni się na horyzoncie. Jaki jest ten Licheń, to budzące sprzeczne uczucia sanktuarium? Czy można wśród tego zgiełku spotkać Maryję? Czy maleńki obraz z Jej wizerunkiem nie gubi się w ogromie bazyliki? Czy wśród obficie posadzonej, wypielęgnowanej zieleni można się wyciszyć i odpocząć? Na to pytanie każdy musi sobie sam odpowiedzieć, lecz aby to zrobić trzeba samemu wybrać się do tego z pewnością niezwykłego sanktuarium. Historia sanktuarium w Licheniu Historia sanktuarium w Licheniu nie jest specjalnie odległa. Sięga bowiem roku 1813, kiedy na polach pod Lipskiem rozegrała się krwawa Bitwa Narodów, która przeszła do historii jako największa porażka Napoleona. W tej bitwie w szeregach napoleończyków wziął udział Tomasz Kłossowski pochodzący z Izabelina, wsi niedaleko Lichenia. Ciężko rannemu objawiła się Matka Boża, która obiecała mu powrót do zdrowia, ale poprosiła, aby odnalazł jej wizerunek i umieścił do publicznego kultu w jego rodzinnych stronach. Tak też się stało. Rany się zagoiły i Tomasz wyruszył na poszukiwanie obrazu Najświętszej Panienki. Minęły dwadzieścia trzy lata zanim odnalazł obrazek. Dostrzegł go w małej kapliczce w Lgocie niedaleko Częstochowy, do której udał się na pielgrzymkę. Uzyskał zgodę miejscowego proboszcza i zabrał go do w rodzinne strony, gdzie zawiesił na drzewie. W 1848 r. Tomasz Kłossowski zmarł, a dwa lata później ta sama Maryja objawiła się pasterzowi Mikołajowi Sikatce w grąblińskim lesie i również jego prosiła o modlitwę i przeniesienie jej wizerunku w godniejsze miejsce. Pasterz starając się wypełnić orędzie Najświętszej Panienki naraził się na szykany i więzienie. Tym bardziej, że Matka Boża miała na piersi Białego Orła – odwieczny symbol Polaków, co władzom carskim wydało się bardzo podejrzane. W 1852 r. mieszkańców okolicznych wiosek dotknęła zaraza. Cholera dziesiątkowała całe wioski i wtedy w czasie trwogi ludzie zwrócili się o pomoc do Maryi, gromadząc się przy niewielkim obrazku, o którym opowiadał Mikołaj Sikatka. Zaczęły dziać się cuda, wielu wiernych odzyskało zdrowie, a obraz przeniesiono do małej kapliczki. Wobec tak wielkiego zapału wiernych specjalnie powołana komisja biskupia zadecydowała, aby obraz przenieść do kościoła parafialnego w Licheniu oraz przystąpić do budowy nowej, okazałej świątyni. W ten sposób obraz trafił do licheńskiego kościoła. Mikołaj Sikatka umarł w 1857 r., pochowano go na licheńskim cmentarzu. Obecnie w miejscu jego mogiły znajduje się sarkofag, a obok figura Matki Bożej i pastuszka. Od tego czasu kult Matki Bożej nabrał rozpędu przyciągając pielgrzymów z całej Polski. W czasie II wojny światowej w sanktuarium urządzono obóz dla młodzieży Hitlerjugend. Zniszczeniu uległy wtedy figury i wyposażenie świątyni. Obraz Maryi udało się ocalić i ukryć w prywatnym mieszkaniu. Po zakończeniu wojny do zrujnowanego sanktuarium przybyli oo. Marianie, którzy opiekują się tym miejscem do dnia dzisiejszego. Z okazji zbliżającej się rocznicy Millenium Chrztu Polski z każdej diecezji wytypowano jeden, najbardziej „zasłużony” wizerunek Maryi, aby nałożyć na niego korony papieskie. Przygotowanie stosownej dokumentacji powierzono młodemu księdzu Eugeniuszowi Machulskiemu. W nieprawdopodobny wręcz sposób w diecezji włocławskiej małe, zaniedbane sanktuarium zdystansowało wszystkie inne, bardziej znane, z dłuższą tradycją. Uroczystej koronacji dokonano 15 sierpnia 1967 r. w obecności 150 tys. pielgrzymów. Dynamiczny rozwój sanktuarium rozpoczął się, gdy jego kustoszem mianowano ks. Makulskiego. Licheń zaczęto nazywać Nową Częstochową lub Częstochową Północy. Według wizji księdza pielgrzymi mieli mieć udział w budowie i tworzeniu tego miejsca. Jedną z pierwszych akcji było wspólne budowanie Golgoty. Materiał czyli kamienie przywieźli pątnicy ze wszystkich zakątków Polski. Ponieważ akcja zakończyła się spektakularnym sukcesem, na początku lat ’90 pojawił się pomysł, aby wybudować świątynię, która będzie mogła zgromadzić tysiące przybywających wiernych. Środki na to gigantyczne przedsięwzięcie mieli zapewnić niezawodni pielgrzymi i zbiórki urządzane w parafiach nie tylko w Polsce, ale i w polonijnych ośrodkach na całym świecie. Po wielu dyskusjach i przygotowaniach w 1993 r. ruszyły prace budowlane wg projektu Barbary Bieleckiej. Powstająca świątynia ma pomieścić 10 tys. wiernych. Ma być największą w Polsce i siódmą pod względem wielkości na świecie. W trakcie budowy będzie biła jeszcze wiele kolejnych rekordów zarówno w skali kraju, Europy i świata. Tym czasem zbliżał się rok 1999, na który zaplanowano kolejną pielgrzymkę do Polski papieża Jana Pawła II. Wśród propozycji miejsc, które miał odwiedzić znalazł się również Licheń. Sanktuarium było w budowie, nie było niezbędnej infrastruktury, ale oo. Marianie nie tracili ducha. Na miejsce przybyła specjalna komisja, która pozytywnie zaopiniowała wniosek. Teraz dopiero oprócz trwających prac na placu budowy przy bazylice, należało wznieść również dom pielgrzyma, w którym mógłby godnie przenocować wyjątkowy gość. Administracja państwowa również zdawała sobie sprawę z wyzwania, jakie przed nią stanęło, gdyż wizyta papieża wiązała się z przybyciem wielu tysięcy pielgrzymów, a infrastruktury brakowało. Przede wszystkim Licheń był wtedy małą miejscowością, prawie na końcu świata, zupełnie nie przystosowany do obsługi tak dużego natężenia ruchu pielgrzymkowego. W trybie pilnym przystąpiono więc do budowy drogi w kierunku Ślesina, która pozwoliłaby na płynny ruch tysięcy samochodów i autokarów. Nieopodal przebiegała przemysłowa linia kolejowa, którą wykorzystywano w transportach do elektrowni. W Licheniu nie zatrzymywały się żadne pociągi, nie było obsługi transportu osobowego. Aby umożliwić dotarcie do Lichenia pielgrzymom również pociągami, kopalnia wybudowała peron na to jedno wydarzenie. Peron spełnił swoje zadanie, a następnie został rozebrany. Dzisiaj prawie nie ma po nim śladu. Na spotkanie z papieżem wybrali się również wodniacy. Kto na czym pływał, skrzyknęli się i postanowili dopłynąć jeziorami do Lichenia licząc również na spotkanie z papieżem. Na przeszkodzie stanął betonowy kanał będący elementem infrastruktury chłodzącej elektrownię. Również i tu stanięto na wysokości zadania, bo na ten jeden dzień kanał został rozebrany, wodniacy spotkali się z papieżem, a po spotkaniu kanał odbudowano. Po zakończeniu papieskiej wizyty opadły emocje i prace ruszyły w dawnym tempie. Ks. Eugeniusz Machulski realizował swoją wizję budowy sanktuarium. Jako mistrz marketingu uzyskiwał wpłaty na budowę płynące z całego świata. Aby uhonorować fundatorów w dolnym kościele wszystkie niemal ściany zostały wyłożone marmurowymi płytkami z nazwiskami darczyńców. Budowę oficjalnie zakończono w 2004, a dwa lata później wprowadzono obraz Matki Bożej do nowej bazyliki. Już wtedy kościół od roku posiadał nadany przez papieża tytuł bazyliki mniejszej. Budowa bazyliki jest przepełniona bogatą symboliką. Do wnętrza prowadzą 33 stopnie symbolizujące lata życia Chrystusa na ziemi. Bazylikę doświetla 365 okien, prowadzą doń 52 drzwi, wewnątrz sklepienie wspiera 12 kolumn. Złoty kolor ma przypominać falujący łan zboża, podobnie jak dekoracje w oknach poszczególne zbożowe kłosy. Ławki wewnątrz bazyliki posiadają zakończenia w kształcie husarskich skrzydeł – jako symbol zwycięskiej bitwy pod Wiedniem. NAJ Największa świątynia w Polsce i siódma na świecie o pow. 23 tys. m2. Może pomieścić wewnątrz 10 tys. osób, a na placu przed bazyliką może zmieścić się aż 250 tys. osób. Organy to największy instrument w Polsce Organy składają się łącznie z pięciu instrumentów, posiadając w sumie 12323 piszczałki. Największa z nich ma aż 10 m wysokości. Zostały one skonstruowane w taki sposób, aby można grać na nich jednocześnie, ale można też wykorzystywać każdą z części instrumentu oddzielnie. Kopuła o średnicy 25 m jest również największą w Polsce. Pobiła w ten sposób rekord należący do kopuły bazyliki na Świętej Górze koło Gostynia, która została największą zabytkową kopułą  Do niewątpliwych atrakcji sanktuarium należy taras widokowy umieszczony na wieży. Można tam wjechać windą na wysokość 31 piętra i jeszcze pokonać na sam szczyt dwa piętra schodami. Widok jest imponujący. Kościół w Licheniu od momentu budowy budzi wiele sprzecznych emocji. Posiada tyle samo zwolenników jak i krytyków. Do tych drugich zaliczają się czołowi architekci polscy, którzy nie omieszkali uznać bazyliki za przykład kiczu i tandety. Niezależnie jednak od emocji jakie wzbudza, nie pozostawia ona nikogo obojętnym. Albo to miejsce pokocha się i zaakceptuje, albo pozostaje niesmak. Czego by jednak nie powiedzieć, to jest to obiekt zadbany, dobrze zaplanowany w szczegółach z uwzględnieniem różnorodnych potrzeb pielgrzymów. Począwszy od miejsc noclegowych, przez jadłodajnie, kawiarnie i restauracje, parkingi, toalety, punkty sprzedaży pamiątek i dewocjonaliów skończywszy na szeroko rozbudowanym programie duszpasterskim. Zanim nastała era wielkiego Lichenia, była to miejscowość na końcu świata, położona między bagnami i jeziorami. Dotrzeć tu można było jedynie polną drogą. Większość domów była drewniana z klepiskiem, krytych strzechą. Takim zapamiętali Licheń pierwsi ojcowie Marianie, którzy w 1948 r. przyjechali tu, aby ocenić czy przyjęcie sanktuarium pod swoje skrzydła to dobry pomysł. Po drodze, w nocy mało nie utonęli w bagnie, z każdego domku wyzierała bieda. Z biegiem lat, wraz z rozwojem kultu maryjnego Licheń się bogacił, obsługa ruchu pielgrzymkowego generowała dochody, pojawiły się pierwsze murowane domy. Obecnie Licheń to duża, zamożna wieś, gdzie dzięki sąsiedztwu z sanktuarium ewidentnie poprawił się standard życia. Bardzo wielu mieszkańców zarówno z Lichenia jak i z okolicznych miejscowości otrzymało pracę w sanktuarium i w firmach współpracujących. Wielu mieszkańców oferuje pielgrzymom usługi noclegowe, parkingi, wyżywienie. Pamiętam Licheń z czasów, kiedy stał tutaj jedynie kościół św. Doroty, a Golgota była na ukończeniu. Długo trwało, zanim kolejny raz tutaj przyjechałam, bo nie mogłam się przekonać do błyszczącego złotem giganta. Cieszę się, że zobaczyłam to miejsce, że mam swoje zdanie. I Was zachęcam do przyjazdu. Może niekoniecznie w dniach dużych świąt religijnych i przybywających licznie pielgrzymek (można to sprawdzić na stronie internetowej sanktuarium). Trzeba tu przyjechać tak, aby na spokojnie obejrzeć to miejsce i poczuć jego specyficzny klimat. Co warto zobaczyć w Licheniu? Bazylika – w okresie wakacyjnym – krótkie koncerty organowe W Kaplicy Krzyża znajduje się krucyfiks który został podziurawiony kulami w czasie II wojny światowej. Berta Bauer – wychowawczyni Hitlerjugend stacjonującego w Licheniu – wymierzyła do Ukrzyżowanego z pistoletu kilkanaście strzałów. Kilka godzin później sama zginęła od kul, a zraniony krucyfiks przechowano jako cenną relikwię. Drugie po Jasnej Górze sanktuarium w Polsce pod względem przybywających tu pielgrzymów. Ich ilość szacuje się na ok. 1,5 mln osób. Co zwiedzać w sanktuarium w Licheniu? Bazylika czyli największa i najbardziej okazała budowla na terenie sanktuarium. Ze względu na małe rozmiary cudownego obrazu, nad ołtarzem na specjalnym monitorze wyświetla się wizerunek Maryi. Obraz Wizerunek Matki Bożej Licheńskiej jest kopią obrazu z Rokitna (woj. lubuskie). Został namalowany na desce modrzewiowej pod koniec XVIII w. Małe rozmiary 9,5 x 15,5 cm świadczą o tym, że był on przeznaczony do prywatnego kultu nieznanej osoby, być może zabierany w podróż. Charakterystycznym elementem obrazu jest Orzeł Biały, który symbolizuje cierpienie polskiego narodu. We wszystkie niedziele wakacji o godz. 14.30 odbywają się koncerty organowe, na które wstęp jest bezpłatny. Szczegółów szukajcie na stronie internetowej sanktuarium. Kościół dolny Wejście do kościoła dolnego znajduje się po prawej i lewej stronie głównych schodów bazyliki. Tam, na niższym poziomie znajduje się kilka kaplic poświęconych wybranym świętym i błogosławionym. Kaplica papieska Pod obrazem św. Jana Pawła II w gablocie znajdują się relikwie i pamiątki po papieżu. W szklanej gablocie umieszczono tron papieski, na którym zasiadał w czasie mszy św. którą sprawował w 1999 r. w Licheniu Kaplica 108 Męczenników Znajduje się obraz przedstawiający wizerunki Męczenników – osób, które zostały zamordowane w czasie II wojny światowej, ale mimo cierpienia i męczeństwa zachowali wiarę i podtrzymywali ją wśród współwięźniów. Osoby te zostały beatyfikowane ?? w czasie pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, w Licheniu w 1999 r. Oprócz obrazu znajdują się tutaj urny z ziemią z miejsc męczeństwa Polaków. Szczególne wrażenie robi kopia krzyża podziurawionego kulami przez Bertę Bauer – wychowawczynię Hitlerjugend, właśnie tutaj w Licheniu. Oryginał krzyża znajduje się w Kaplicy Krzyża Świętego w podziemiach kościoła Matki Boskiej Częstochowskiej w Licheniu. Na jednej z bocznych ścian umieszczono też kopię Całunu Turyńskiego w skali 1:1 Ściany dolnego kościoła są wyłożone płytami fundacyjnymi z zapisanymi tam nazwiskami darczyńców. Widać, że środki na budowę kościoła płynęły z całego świata. Wieża widokowa Wieża o wysokości 141 m, na którą można wjechać windą lub wejść pieszo, a z której roztacza się niezwykła panorama na okolice Lichenia. Windą można wjechać na wysokość 31 piętra, a następnie jeszcze dwa piętra pokonać pieszo. Wstęp na wieżę jest płatny, bilety można zakupić przy wejściu. Opłata za wjazd 10 zł Opłata za wejście schodami 5 zł (2023 r. ) https://www.lichen.pl/punkt-widokowy/ Apartamenty papieskie Kiedy zaproszenie oo. Marianów zostało zaakceptowane przez Stolicę Apostolską, najbardziej palącą potrzebą okazała się budowa obiektu, w którym papież będzie mógł przenocować, a który docelowo będzie służył jako miejsce noclegowe dla pielgrzymów. W efekcie papież spędził tu dwie noce w apartamencie o powierzchni 53 m2, z salonem, jadalnią, sypialnią, kaplicą, gabinetem, kuchnią i łazienką. Po wizycie apartamenty przeznaczono do zwiedzania. Godziny otwarcia znajdziecie https://www.lichen.pl/apartamenty-papieskie/ Kościół św. Doroty Pierwsza parafia pw. św. Doroty powstała w Licheniu w I poł. XIV w., wtedy też wybudowano drewniany kościółek. Kolejny murowany wzniesiono w 1728, lecz i ten nie przetrwał próby czasu. Rozebrano go w 1800, a w 1815 zbudowano nowy. Kiedy Licheń przeszedł w ręce rodu Kwileckich, ci od razu uznali, że kościół jest za mały i zadecydowali o budowie nowej, większej świątyni. Udało się tego dokonać dopiero w 1858 r. kiedy zaistniała potrzeba dużej świątyni na potrzeby kultu związanego z cudownym obrazem. Obraz Matki Bożej Licheńskiej znajdował się tutaj aż do 2006 r., kiedy przeniesiono go do nowej Bazyliki. Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej Pierwotnie drewniana kaplica, do której przeniesiono w 1852 r. obraz Matki Bożej Licheńskiej, później wzniesiony jako murowana neogotycka świątynia. Kaplica Krzyża Świętego umieszczona w dolnej części kościoła kryje otoczony szczególną czcią wiernych krucyfiks poraniony kulami. W 1944 r. kiedy w Licheniu stacjonował obóz Hitlerjugend, Berta Bauer – wychowawczyni młodzieży, na oczach zgromadzonych chłopców kilka razy wystrzeliła do krzyża, wygrażając, że Boga nie ma. Kilka godzin później, kiedy jechała na stację kolejową do Konina, jej wóz został ostrzelany przez samolot, a ona sama zginęła. Na szczycie kościelnej wieży znajduje się taras widokowy, z którego również roztacza się ładny widok na sanktuarium i okolicę. Golgota Budowa Golgoty miała być formą ekspiacji za zniszczenie krzyża w czasie II wojny światowej przez Bertę Bauer. Została ona wzniesiona z kamieni przywiezionych tu przez pielgrzymów ze wszystkich zakątków Polski. Las Grąbliński To miejsce położone w odległości ok. 3 km od Bazyliki, w kierunku Konina. Tutaj na drzewie zawiesił obraz z wizerunkiem Maryi Tomasz Kłossowski i tutaj Mikołajowi Sikatce objawiła się Matka Boża. Dziś wznoszą się tu kapliczki i rzeźby przedstawiające te wydarzenia. Zwyczajowo pielgrzymki przybywające do sanktuarium w tym miejscu wysiadają i dalej udają się pieszo do Matki Bożej., golgota

Las Grąbliński

To miejsce położone w odległości ok. 3 km od Bazyliki, w kierunku Konina. Tutaj na drzewie zawiesił obraz z wizerunkiem Maryi Tomasz Kłossowski i tutaj Mikołajowi Sikatce objawiła się Matka Boża. Dziś wznoszą się tu kapliczki i rzeźby przedstawiające te wydarzenia. Zwyczajowo pielgrzymki przybywające do sanktuarium w tym miejscu wysiadają i dalej udają się pieszo do Matki Bożej.

Więcej inspiracji do wycieczek po Wielkopolsce znajdziecie w oddzielnym artykule.

5 Komentarze
  • Muzeum

    Odpowiedz

    Zapraszamy też do Muzeum im. ks. Józefa Jarzębowskiego znajdującego się na drugim piętrze bazyliki od strony polnocnej. W muzeum są unikatowe eksponaty m.in. okulary Romualda Traugutta i obrączka z zaślubin z morzem gen. Józefa Hallera…

    • Aleksandra Warczyńska

      Bardzo dziękuję za podpowiedź. Na pewno jeszcze się wybierzemy do Lichenia, zostaniemy nieco dłużej i wtedy mam nadzieję, że uda nam się więcej zobaczyć!

  • Grzegorz

    Odpowiedz

    Bardzo ciekawy i inspirujący blog, częściowo pokrywający się z moimi fotograficznymi i podróżniczymi zainteresowaniami. Odwiedziłem w tym roku tereny wokół Puszczy Zielonka, gdzie udokumentowałem kilkanaście drewnianych kościołów – choć nie tylko. Bardzo lubię Pałuki, do których mam stosunkowo blisko. Zapisałem sobie adres Twojego bloga na moim blogu – będę zaglądał. Pozdrawiam!

    • Aleksandra Warczyńska

      Bardzo mi miło! Puszczę Zielonkę mam dosłownie za miedzą, więc jak nie ma czasu na nic więcej to jedziemy choć do lasu 🙂
      Jakie ładne fotki u Ciebie!

  • Grzegorz

    Odpowiedz

    Miło mi – dziękuję! Bardzo miło wspominam lipcowy pobyt w Puszczy Zielonka. Objechałem wszystkie wsie, w których są drewniane kościoły, a jest ich kilkanaście. Nocowaliśmy w Kicinie, bardzo miła gospodyni. Zdjęcia czekają na swój czas, którego nie mam za wiele, ale postaram się sukcesywnie coś wystawiać. Pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałości w działaniu, bo tylko to ma sens.

Skomentuj artykuł