Kościoły drewniane w Wielkopolsce

kościół drewniany, wielkopolska, ciekawe miejsca w wlielkopolsce, bralin

Ciekawe miejsca w Wielkopolsce. Kościoły drewniane

Jest jakaś niezwykła aura wokół drewnianych kościółków, która sprawia, że te często wiekowe obiekty odwiedzamy chętniej niż ich murowane równolatki.
Tak się utarło, że jeśli mówimy drewniany kościół – myślimy Małopolska, Podkarpacie, może Podlasie. A tym czasem to właśnie u nas w Wielkopolsce drewnianych kościołów jest najwięcej! Rejestr zabytków mówi o 224 kościołach, do których zaliczamy również te szachulcowe. Wśród drewnianych kościołów w Wielkopolsce mamy prawdziwe perełki. I o nich będzie ten artykuł. I tu znów mój subiektywny wybór 🙂 bo i kryteria są subiektywne 🙂

Zaczniemy więc od tych najstarszych, czyli na początek do niedawna uznawany za najstarszy drewniany kościół w Polsce

Drewniany kościół pw. Świętego Mikołaja w Tarnowie Pałuckim (pow. wągrowiecki)

Do niedawna, gdyż na podstawie przeprowadzonych badań odkryto jeszcze starszy kościółek i do tego znów w Wielkopolsce! Ale po kolei. Drewno do budowy kościoła Świętego Mikołaja zostało ścięte na przełomie lat 1373/74, a to nie pierwsza świątynia w tym miejscu. W czasie prac archeologicznych pod posadzką kościoła odkryto pozostałości jeszcze starszej, XIII-wiecznej świątyni. Jej budowa była związana z pobliskim klasztorem cysterskim w Łeknie, po którym niewiele pozostało, bo pod koniec XIV wieku przenieśli się oni do Wągrowca.
Skąd znamy tak dokładną datę budowy? Z pomocą przyszła tu metoda datowania zwana dendrochronologią.

A to ciekawe!

Jeszcze w latach dwudziestych XX w. odkryto, że drzewa tego samego gatunku, rosnące na tym samym obszarze mają powtarzalne sekwencje przyrostów słojów w okresach wegetacji i zimowego uśpienia. Porównując schematy opracowane dla poszczególnych gatunków na przestrzeni wieków można z dużą dokładnością określić rok, a nawet sezon, w którym zostało drzewo ścięte. Obecnie jest to najtańsza i najpowszechniejsza metoda określania wieku drewnianych obiektów, stosowana min. w archeologii. Dzięki niej można było z dużą dokładnością określić etapy rozwoju wczesnopiastowskich grodów.

Kościółek stoi w centrum wsi, na niewielkim wzgórku, z zewnątrz nie wyróżnia się niczym szczególnym. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że nie bardzo jest na czym oko zatrzymać. Prosty, oszalowany, jednonawowy, z węższym prosto zamkniętym prezbiterium i od zachodu prostą wieżą. Kiedy jednak wejdziemy do wnętrza….

To, co jako pierwsze uderza po przekroczeniu progu kościoła, to jego niezwykłe polichromie ( z ok. 1639 r.) pokrywające dosłownie każdy centymetr kwadratowy wnętrza. Mieszają się tu opowieści o świętych z postaciami świeckimi. Zobaczycie tu i Świętego Mikołaja i Świętą Małgorzatę i Świętego Bernarda z Clervaux, który był jednym z założycieli zakonu cystersów. Do tego sceny ze Starego i Nowego Testamentu, motywy roślinne. Można utonąć w mnogości przedstawień. Ciekawostką jest wymalowany na stropie nad chórem zespół grajków z instrumentami z epoki. Rzadko się zdarza tak wierne przedstawienie renesansowych instrumentów.

Lubię zerkać w starych świątyniach na zamki i okucia, a tu na drzwiach wejściowych zobaczycie okucia z 1493 r. (!)

Kościół drewniany, tarnowo pałuckie, szlak cysterski, wielkopolska atrakcje, ciekawe miejsca w wielkopolsce

Kościółek w Tarnowie Pałuckim stoi na niewielkim wzniesieniu w centrum wsi

 

Nieocenionym kompendium wiedzy o tym kościółku jest książka Tarnowo Pałuckie. Kościół pw. św. Mikołaja, napisana, przez prof. Andrzeja M. Wyrwę, który poświęcił prawie pół życia na zbadanie tajemnic klasztoru cystersów w Łeknie i później w Wągrowcu. To właśnie przy okazji badań i renowacji kościółka pod jego kierownictwem odkryto, że jest on starszy o jakieś trzysta lat, niż pierwotnie sądzono.

Jeśli chcielibyście zwiedzić kościółek (a warto!), to koniecznie umówcie się w Muzeum Regionalnym w Wągrowcu.  Za zwiedzanie kościółka z przewodnikiem jest pobierana opłata w wysokości 40 zł (03.2021), a może uda się dołączyć do jakiejś wycieczki? A jeśli bez przewodnika, to trzeba być tutaj zaraz po mszy św. (w niedzielę ok. godz. 10.15)

W 2019 r. palmę pierwszeństwa kościółkowi z Tarnowa Pałuckiego odebrała inna drewniana świątynia, również z Wielkopolski. Tym razem miejsce na podium zajął

Drewniany kościół pw. św. Michała Archanioła w Domachowie (pow. gostyński)

Kościół ten w zupełnie nieoczekiwany sposób „postarzał się” o całe 200 lat! Kiedy w czasie remontu odkryto pod warstwą farby starsze polichromie, padło podejrzenie, że może być on starszy, niż się wcześniej spodziewano. Pobrane próbki przeszły najśmielsze oczekiwania, kiedy okazało się, że drzewo na budowę kościoła ścięto zimą 1368/69 roku, a więc 5 lat wcześniej niż w Tarnowie Pałuckim. Potem sensacje posypały się jak z rogu obfitości. Okazało się, że zachowała się kompletna, oryginalna z czasu budowy więźba dachowa. A fundator kościoła musiał być niezwykle hojny, skoro ufundował kościół dębowy (!). Jeśli wybierzecie się do Domachowa, to może traficie na lokalne święto lub wesele miejscowej pary, a wtedy zobaczycie mieszkańców Biskupizny (bo tak nazywa się ten mikroregion wokół Krobi) w oryginalnych, regionalnych strojach ludowych (!).

Remont kościoła w Domachowie ujawnił, że jest to najstarszy drewniany kościół w Polsce

Jeśli mówimy o drewnianych kościołach w Wielkopolsce, to koniecznie trzeba wspomnieć XVII-wieczny

Drewniany kościół pw. Świętego Mikołaja w Słopanowie (pow. szamotulski)

Z zewnątrz nie wyróżnia się jakoś szczególnie, ale wewnątrz ma ciekawostkę, która przyciąga tutaj turystów z całej Polski. Cóż to takiego? W dawnych czasach, kiedy sztuka pisania i czytania nie była tak powszechna, przykazania dla prostego ludu przedstawiano w kościołach w prostych, sugestywnych obrazach. Nazywano to biblia pauperum czyli biblia dla ludu. I tak też było w Słopanowie. Na ścianach świątyni podobnie jak w Tarnowie Pałuckim przedstawiono dzieje Świętego Mikołaja oraz sceny ze Starego i Nowego Testamentu. A przy wejściu, pod chórem, kiedy spojrzymy w górę, znajdziemy przedstawienie … diabła trzymającego za kark karczmarkę (!), a w drugiej ręce wołową skórę, na której zapisano jej winę. Jak myślicie, co takiego uczyniła ta niewiasta, że trafiła do piekielnych czeluści? Napisano tam „bo nie dolewała” czyli lała w kufel za mało piwa (!!!).
Jeśli chcielibyście wejść do wnętrza, to można poprosić o otwarcie kościoła mieszkającą nieopodal p. Anielę Popiela (pierwszy dom za szkołą na lewo od kościoła)

Więcej o kościele w Słopanowie przeczytacie w oddzielnym artykule.

puszcza notecka, powiat szamotulski, gmina obrzycko,Drewniany kościół, Słopanowo, ciekawe miejsca w wielkopolsce, wielkopolska atrakcje, jednodniowa wycieczka z poznania, obrzycko atrakcje

 

puszcza notecka, powiat szamotulski, gmina obrzycko,Drewniany kościół, Słopanowo, ciekawe miejsca w wielkopolsce, wielkopolska atrakcje, jednodniowa wycieczka z poznania, obrzycko atrakcje

Okazuje się, że diabelskie przedstawienia można spotkać nie tylko w Słopanowie. Wśród wielkopolskich kościółków, znajdziemy je jeszcze w w Słupcy.

Drewniany kościół pw. św. Leonarda w Słupcy (pow. słupecki)

to jeden z moich ulubionych kościółków. Stoi jakby poza miastem, bo był kościołem dla chorych, a w mieście nie było dla nich miejsca. To kościółek pełen cudów. Znajdziemy tu łaskami słynący piękny, barokowy krzyż z Panem Jezusem ukrzyżowanym. I kiedy się przyjrzeć, to Chrystus na tym przedstawieniu, choć umęczony, to się uśmiecha. Uśmiechają się też postacie na przedstawieniu piekielnych czeluści. To że uśmiechają się diabełki, można jakoś zrozumieć, ale i duszyczki, które tu trafiły również sprawiają wrażenie zadowolonych 🙂

Jeśli dokładnie się rozejrzycie po wnętrzu, to w predelli (podstawie) jednego z bocznych ołtarzy znajdziecie wyobrażenie postaci, które trafiają do piekielnych czeluści. Zobaczcie, jak różne profesje tam można spotkać 🙂

Spośród ciekawostek słupeckiego kościółka warto wymienić też płytę nagrobną wykonaną z … drewna (!). Widzieliście już taką? Bo ja pierwszy raz zobaczyłam ją właśnie tutaj.

Drewniany kościół w Słupcy stoi prawie poza miastem

 

Łaskami słynący Krzyż w słupeckim kościółku

Prawdziwym zagłębiem drewnianych kościółków jest południowa Wielkopolska, a szczególnie okolice Kępna. Tutaj też znajdzie się wyjątkowa perełka czyli

Drewniany kościół pw. Narodzenia NMP na Pólku w Bralinie (pow. kępiński)

Jeśli pojedziecie do Bralina, zrozumiecie skąd to niezwykłe wezwanie. Drewniana świątynia stoi bowiem w szczerym polu. Szczególnie pięknie prezentuje się kiedy okalające ją pola żółcą się kwitnącym rzepakiem albo dojrzewającym zbożem. Kościół ten pod wieloma względami jest wyjątkowy. Zacznijmy od tego, że został otoczony tzw. sobotami. A cóż to takiego? – zapytacie. W dawnych czasach prosty lud do kościoła często musiał maszerować wiele kilometrów. Wyruszano więc w drogę już po południu w sobotę, aby zdążyć od rana na niedzielną mszę św. Znużeni drogą układali się do snu pod zadaszeniami wokół kościoła, aby z rana zdążyć na Jutrznię. Ponieważ docierano tam właśnie w sobotę, to i z biegiem czasu te charakterystyczne podcienia nazwano sobotami. Występują one najczęściej w Polsce południowej, a u nas zaledwie kilka świątyń ma takie rozwiązanie.

Jeśli wybierzecie się do Bralina, to koniecznie tak sobie zaplanujcie wyjazd, aby trafić tu w porze mszy św. aby móc wejść do środka. Nie ma co liczyć na to, że ksiądz wyjdzie akurat z kluczami, bo przy kościele nie ma probostwa – sanktuarium znajduje się pod opieką ks. proboszcza z parafii pw. św. Anny w Bralinie (tel. 62 307 04 18)

A do środka bezsprzecznie warto wejść. Kościół został zbudowany w 1711 r. na planie krzyża greckiego (nie jest to pierwsza świątynia w tym miejscu). Jego ołtarz znajduje się na przecięciu naw i jest dwustronny. Przyznacie, że to rzadko spotykane rozwiązanie. W trzech ramionach planu krzyża umieszczono trzy ołtarze boczne, spośród których najcenniejszy jest renesansowy z 1630 r. określany jako „kwiat renesansu śląskiego”. Jakby mało było, to kościółek w Bralinie jest znanym sanktuarium, o ponadregionalnym zasięgu. W kościele świętuje się dwa odpusty. Tzw. mały przypadający w niedzielę po 16 lipca i duży przypadający w niedzielę po 8 sierpnia. W obu przypadkach przybywają tu tłumy pielgrzymów.

Kościół drewniany, kościół w bralinie na pólku, wielkopolska atrakcje, ciekawe miejsca w wielkopolsce

Kościół pw. Narodzenia NMP na Pólku w Bralinie stoi faktycznie w szczerym polu

 

Kościół drewniany, kościół w bralinie na pólku, wielkopolska atrakcje, ciekawe miejsca w wielkopolsce

Soboty otaczające kościół dawały schronienie przybywającym pielgrzymom

Jeśli wspomniałam tu o sobotach i o tym, że to rzadko spotykane rozwiązanie, to muszę konsekwentnie wspomnieć XVII-wieczny

Drewniany kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Wełnie (pow. obornicki)

który również posiada soboty. I tu znów sugestia – aby dotrzeć tam w porze mszy św. To również kościół filialny i ksiądz przyjeżdża na mszę św. z pobliskiego Parkowa. Dlaczego warto wejść do środka? Ze względu na niezwykłe polichromie autorstwa Adama Swacha, które zostały niedawno gruntownie odnowione. Ten niezwykle pracowity i płodny artystycznie franciszkanin pozostawił po sobie ogromną spuściznę. Jego prace znajdziecie min. w kościółku Pana Jezusa w Poznaniu na ul. Żydowskiej, w klasztorze w Lądzie, w kościele św. Antoniego na Wzgórzu Przemysła w Poznaniu i wielu innych świątyniach. A tu w Wełnie przedstawił na polichromiach historię odnalezienia drzewa Krzyża Świętego przez św. Helenę.
W kościółku tym 11 września 1780 r. wziął ślub z Esterą Wierusz Kowalską autor naszego hymnu narodowego Józef Wybicki.

Szczególne miejsce na mapie drewnianych kościołów w Wielkopolsce zajmuje Szlak Kościołów Drewnianych wokół Puszczy Zielonki, którym poświęciłam oddzielnym artykuł. Jest ich dwanaście i prawie wszystkie leżą na terenie powiatu poznańskiego. Wspomnę tu jedynie o dwóch z nich – pierwszy to

Drewniany kościół pw. Świętego Mikołaja w Wierzenicy (pow. poznański)

Nie dość, że wyjątkowo urokliwej formy, kryty gontem, z cennym wyposażeniem, to jeszcze związany z wyjątkową postacią Augusta Cieszkowskiego. Jeśli traficie do wierzenickiego kościoła, to zwróćcie koniecznie uwagę na obraz w ołtarzu głównym. W jego dolnej części znajduje się napis fundacyjny, z którego wynika, że obraz ufundował kołodziej Bartłomiej, a przeznaczył na ten cel parę bydłka. To taka ciekawostka, ale prawdziwą perełką są drzwi wykonane przez Teofila Lenartowicza, których bliźniaczy egzemplarz znajduje się w bazylice Santa Croce we Florencji obok min. nagrobka Michała Anioła.

wierzenica, kościoły drewniane, puszcza zielonka, wielkopolska atrakcje, ciekawe miejsca w wielkopolsce, ciekawe miejsca blisko poznania

 

wierzenica, kościoły drewniane, puszcza zielonka, wielkopolska atrakcje, ciekawe miejsca w wielkopolsce, ciekawe miejsca blisko poznania

Niezwykły jest również oddalony zaledwie 3 km od Wierzenicy

Drewniany kościół pw. św. Józefa w Kicinie (pow. poznański)

Tej świątyni i jej gospodarzom poświęciłam cały oddzielny artykuł, więc tu ograniczę się tylko do kilku raptem informacji. W ołtarzu głównym znajdziecie obraz będący kopią wizerunku Matki Bożej Róży Duchownej z klasztoru święto górskiego koło Gostynia. Dlaczego akurat tutaj? Dlaczego parafia Kicińska była trampoliną do kościelnej kariery i kto z niej skorzystał? O tym przeczytacie właśnie we wspomnianym już artykule.

drewniany kościół, kicin, puszcza zielonka, ciekawe miejsca w wielkopolsce, wielkopolska atrakcje, atrakcje blisko poznania

Wczesną wiosną kościoła nie zasłaniają rosnące wokół stare drzewa

 

Kościół drewniany, drewniane kościoły puszczy zielonki, puszcza zielonka, kicin, wielkopolska atrakcje, ciekawe miejsca w wielkopolsce

W ołtarzu głównym obraz do złudzenia przypominający ten ze Świętej Góry

Wśród wymienionych przeze mnie kościołów nie było do tej pory ani jednego szachulcowego, a ta konstrukcja jest wyjątkowo fotogeniczna.
Na początek więc drobne wyjaśnienie.

A to ciekawe!

Często mówiąc o domach czy kościołach „w kratę” używa się zamiennie określeń szachulec albo mur pruski. I choć na pierwszy rzut oka obie konstrukcje są bardzo podobne, to jednak znacząco się różnią. W obu mamy drewniany szkielet, a różnica tkwi w wypełnieniu. Szachulec posiada wypełnienie z gliny wymieszanej ze słomą, a mur pruski jest wypełniony cegłą.

Jeśli będziecie mieli okazję przyjrzeć się kiedyś takiej nieoszalowanej konstrukcji zwróćcie uwagę, na zachowaną gdzieniegdzie numerację i oznaczenia ciesielskie. Cały szkielet bowiem był składany i dopasowywany na ziemi. Aby po wciągnięciu poszczególnych belek dało się dokładnie dopasować poszczególne elementy, należało je odpowiednio oznaczyć. I takie znaczniki można bez trudu dostrzec na więźbie dachowej czy innych drewnianych elementach konstrukcyjnych. Znajdziecie taki nieoszalowany

Drewniany kościół pw. Narodzenia św. Jana Chrzciciela w Nowych Dworach (pow. czarnkowsko-trzcianecki)

To świątynia wybudowana w 1792 r. dla sprowadzonych tu osadników olęderskich. Z czasu budowy zachowały się tu dwa maleńkie witrażyki fundacyjne ukryte w prezbiterium za ołtarzem. Olęderskie czasy pamięta też niezwykle urokliwy cmentarz wokół kościoła z pięknymi, kutymi krzyżami i ogrodzeniami nagrobków.

drewniany kościół, nowe dwory, olędrzy, wielkopolska atrakcje, ciekawe miejsca w wielkopolsce

Drewniane kościoły najczęściej są oszalowane, a więc nie widać ich drewnianej konstrukcji. Ten w Nowych Dworach ma wszystko na wierzchu 😉

 

drewniany kościół, witraż, wielkopolska atrakcje, ciekawe miejsca w wielkopolsce

Jeden z witrażyków fundacyjnych z 1615 r.

I na tym kończę mój subiektywny przegląd bardziej i mniej znanych najciekawszych moim zdaniem drewnianych kościołów w Wielkopolsce. Jak już wspomniałam na wstępie, jest ich w naszym regionie ponad dwieście i każdy z nich ma coś szczególnego, ale aby się o tym przekonać trzeba je samemu odwiedzić.
Podzielcie się swoimi odkryciami drewnianych skarbów Wielkopolski!

2 Komentarze
  • Marek

    Odpowiedz

    Brawo piękna kolekcja, świetny komentarz. może warto nakreślić trasę wędrówki dla miłosników wielkopolskich drewnianych kościołów. Pozdrawiam serdecznie.

Skomentuj Marek Anuluj komentarz