Sienkiewicz i piękna Wielkopolanka

Co ciekawego w Wielkopolsce na weekend? Miłosław

Miłosław to jedno z moich ulubionych miejsc na mapie Wielkopolski. Niewielkie miasteczko, które ma tak bogatą historię, że dałoby się nią obdzielić jeszcze kilka innych miejscowości. W tym miejscu opiszę tylko jedną, tą  która właśnie tutaj się zaczęła.

 

W 1899 r. Józef Kościelski, właściciel Miłosławia ufundował pomnik ku czci Juliusza Słowackiego. Był to pierwszy pomnik poety na ziemiach polskich. Na uroczystość odsłonięcia zaproszono ponad pięciuset gości, którzy przyjechali z Poznania specjalnie podstawionym pociągiem (!). Gościem honorowym był Henryk Sienkiewicz, który miał wygłosić okolicznościową mowę w trakcie uroczystości. Pisarz początkowo wzbraniał się przed przyjazdem, ale ostatecznie przyjął zaproszenie. Wśród gości znalazła się też Maria Radziejewska, Wielkopolanka reprezentująca wychodzące w Bytomiu polskie pismo „Katolik”.

Zrobili na sobie ogromne wrażenie, choć nie zamienili ani jednego słowa! Wrażenie było tak silne, że nawiązała się między nimi, trwająca kilka lat, korespondencja. Kilka razy niemalże doszło do spotkania. Niemalże, bo za każdym razem w ostatnim momencie Maria dezerterowała. W końcu Sienkiewicz zniecierpliwiony i zmęczony zabawą w kotka i myszkę zrezygnował z pogoni za tajemniczą, niezdecydowaną Wielkopolanką.

Zwrócił swoją uwagę na Marię Babską, z którą wkrótce się ożenił i przeżył z nią ostatnie 12 lat życia.

A to ciekawe!

Wszystkie ważne kobiety w życiu Sienkiewicza nosiły imię Maria. Pierwsza to Maria Kellerówna – młodzieńcza miłość, której ojciec nie wróżył dobrej przyszłości przy boku młodego pisarza. Druga, to żona pisarza – Maria Szetkiewicz – która po czterech latach małżeństwa zmarła na gruźlicę. Trzecia z kolei to Marynuszka Romanowska, z którą wziął ślub w Rzymie przed papieżem Leonem XIII.  Niestety pisarz „nie dość się mamusi podobał” i po sześciu tygodniach trzecia Maria opuściła męża. Czwarta Maria, to bohaterka tej historii – Maria Radziejewska. Ostatnia, piąta – to poślubiona przez niego Maria Babska.

A jakie były dalsze losy Marii?

Kiedy dowiedziała się, że pisarz związał się z inną kobietą, popadła w rozpacz. Próbowała zabić smutek, rzucając się w wir pracy. Prowadziła dom mody w Poznaniu, pracowała w Wiedniu, Paryżu, wyjechała nawet do Ameryki. Ostatecznie powróciła do Europy i zamieszkała w Berlinie. Tam poznała niemieckiego oficera, z którym na tyle blisko się związała, że po jakimś czasie pojawił się „problem”.

Zdesperowana Maria udała się do kobiety, która rozwiązywała tego rodzaju problemy. Jej działania okazały się niestety opłakane w skutkach, bo w wyniku przeprowadzonego zabiegu wdało się zakażenie i Maria zmarła w ogromnych cierpieniach. Przed śmiercią zażyczyła sobie, aby pochować ją na cmentarzu w rodzinnej Środzie Wielkopolskiej. Pochowano ją w trumnie ze szklanym wiekiem, a na jej grobie złożył kwiaty tajemniczy oficer w niemieckim mundurze.

Milczącym świadkiem tej historii jest pamiętnik „Memorandum”, który pisała Maria w czasie, gdy korespondowała z Sienkiewiczem. Z lektury wyłania się obraz nieszczęśliwej, zakochanej kobiety, która nie potrafi sobie poradzić z uczuciem. Na okładce umieściła napis: „W razie mej śmierci nie czytając posłać Sienkiewiczowi”. Pamiętnik nie trafił do pisarza. Odkrył go i umieścił w swoich zbiorach Ignacy Moś, wielki miłośnik Sienkiewicza. On też własnym sumptem wystawił pomnik na grobie Marii Radziejewskiej.

Gdyby ktoś chciał pochylić się nad mogiłą nieszczęśliwej Marii, powinien wejść na cmentarz wejściem głównym przy zbiegu ulic Wrzesińskiej i Nekielskiej. Następnie udać się prosto do figury Najświętszej Maryi Panny i tam skręcić w prawo. Na końcu alejki, pod płotem, delikatnie po prawej stronie znajdziecie mogiłę Marii Radziejewskiej oraz obok jej rodziców.

 

0 Komentarze

Skomentuj artykuł