Jak w Poznaniu Maltę budowano

Poznań, Malta, tor regatowy, mistrzostwa w kajakarstwie

Jeśli usłyszycie w Poznaniu, że ktoś jedzie nad Maltę, to nie zdziwcie się. Takich tu wielu. I nikt nie myśli o zagranicznych wojażach, ale o terenie rekreacyjnym wokół Jeziora Maltańskiego.

A to ciekawe!
Nazwa Malta pochodzi od sprowadzonych tu w 1178 r. kawalerów maltańskich (joannitów), do opieki nad założonym kilka lat wcześniej szpitalem. Również znajdująca się niedaleko Komandoria wywodzi nazwę od przełożonego zakonu, którego zwano komandorem.

Zaczęło się sto lat temu

Tereny wzdłuż rzeki Cybiny już w XIX w. były miejscem, gdzie bardzo chętnie wypoczywali mieszkańcy Poznania. Przybywały tu grupy szkolne, członkowie różnych stowarzyszeń, min. Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”czy poznańscy skauci. Aby zapewnić młodzieży bezpieczne miejsce spotkań, w 1917 r. zorganizowano składkę publiczną, do której dołożyła się kuria arcybiskupia i za zgromadzone środki zakupiono teren o powierzchni ok. 50 ha. Ze względów formalnych oficjalnym nabywcą została Księgarnia i Drukarnia św. Wojciecha. Planowano założyć tam Park Narodowy wg projektu poznańskiego architekta Adama Ballenstaedta, gdzie miały znaleźć się boiska sportowe, łazienki, teatr, domy wypoczynkowe i tereny rekreacyjne. Spośród długiej listy planów udało się jedynie wznieść Kopiec Wolności. W okresie międzywojennym tereny nad Cybiną zalesiono w ramach koncepcji tzw. klinów zieleni.

Malta, turystyka rodzinna, wycieczki po wielkopolsce, na weekend, wielkopolska, poznań, zawody kajakarskie

A może by tak na kajaki?

Koncepcję jeziora zaporowego na Cybinie zaczęli wdrażać w okresie II wojny światowej Niemcy wykorzystując do pracy Żydów. Prace udało się zakończyć po wojnie i w 1952 r. po raz pierwszy napełniono zbiornik wodą. Po trzydziestu latach na mapie Poznania jeziora już nie było. Woda wyschła, a niecka zbiornika zarosła trzcinami. I właśnie wtedy, w 1982 r. kiedy prezydentem miasta został Andrzej Wituski, Polski Związek Kajakowy złożył propozycję, aby Poznań zorganizował Kajakarskie Mistrzostwa Świata. Choć wydawało się to szaleństwem, propozycję przyjęto i przystąpiono do gruntownej przebudowy i modernizacji kompleksu maltańskiego. Oddany do użytku kompleks regatowy uczynił z Malty najpiękniejszy tor regatowy w Europie. Mało, że ładny, ale co najważniejsze – funkcjonalny. Projektantem toru regatowego i obiektów towarzyszących został Klemens Mikuła, architekt, który miał za sobą karierę wioślarską. Zanim jednak do tego doszło, czekała wszystkich …

droga przez mękę.

Budowa kompleksu przypadła na lata kryzysu. Nie było pieniędzy, materiałów budowlanych, stali, paliwa do sprzętu budowlanego… To czego nie dało się załatwić legalnie, udawało się przy pomocy bonów na paliwo i innych nieformalnych środków płatniczych 😉
Wykonawcy napotykali na swej drodze na liczne nieprzewidziane przeszkody. Kiedy przystąpiono do regulacji rzeki okazało się np., że najpierw należy zlikwidować dzikie ujścia kilkudziesięciu nielegalnych szamb 🙁
Czas płynął, a postęp prac nie był zadowalający. Światowe władze kajakarskie  zdawały sobie sprawę z trudności, z jakimi boryka się Poznań, ale mimo widocznych opóźnień w postępie prac, nie zmienili gospodarza mistrzostw.

W strugach deszczu, po kostki w błocie

W końcu przyszedł sierpień 1990 r. i ciągle nic nie zapowiadało sukcesu. Na pięć dni przed rozpoczęciem Mistrzostw odbyła się konferencja prasowa. Dziennikarze wchodzili na trybunę … po drabinie, bo nie było jeszcze schodów. Budynki ciągle niewykończone, bez wyposażenia, brakowało chodników, dróg… Prasa nie pozostawiła na organizatorach suchej nitki. Również w sensie dosłownym, bo przez ostatnie dni przez rozpoczęciem mistrzostw lało, lało, lało…

Na trzy dni przed rozpoczęciem imprezy przyjechał do Poznania Sergio Orsi, prezydent Międzynarodowej Federacji Kajakowej. Przez pierwsze dwa dni Wituski skutecznie dbał o to, aby gość nie znalazł się przypadkiem nad Maltą. Kiedy w końcu tam dotarł, był autentycznie przerażony. Otwarcie mistrzostw chciał zrobić w innym miejscu, skoro tu nie da się przejść, bo wszystko grzęźnie w błocie (!).
Dzień przed imprezą ciągle padało, a dróg nadal nie było. Nie było też czasu, aby te drogi zrobić później. Więc je zrobiono na podkładzie z wody i błota. Kiedy po gorącym asfalcie jechał walec, było słychać spod spodu chlupanie wody. W dzień otwarcia nadal lało. Dwie godziny przed rozpoczęciem zawodów położono chodniczek z darniny, aby było dojście do pomostów. Kiedy z jednej strony jeziora arcybiskup Jerzy Stroba święcił jezioro, po drugiej stronie ciągle trwały prace wykończeniowe.

A jednak udało się!

Wbrew ponurym przewidywaniom inauguracja zawodów odbyła się na Malcie. 22 sierpnia 1990 r. przybyło na nią 150 tys. osób. Do udziału w zawodach zgłosiło się 40 państw (najwięcej z dotychczasowych Kajakarskich Mistrzostw Świata). Większą liczbę obserwatorów do tej pory zgromadziła w Poznaniu jedynie wizyta Jana Pawła II w 1983 r. To co wydarzyło się nad Maltą jednoznacznie określono mianem cudu. Relacje w światowych mediach były entuzjastyczne. Kamery pokazywały piękny tor, a niedoróbki przemilczano. W Eurosporcie nie wierzyli, że taki tor powstał w Polsce.

Malta, turystyka rodzinna, wycieczki po wielkopolsce, na weekend, wielkopolska, poznań, zawody kajakarskie

Poznań, malta, tor regatowy nad maltą, turystyka rodzinna, na weekend, wycieczki po wielkopolsce, wycieczki po poznaniu, puchar świata

Naj, naj, naj

Pośpiech jaki towarzyszył budowie sprawił, że wiele obiektów wzniesiono bez pozwoleń na budowę, a po latach kolejny prezydent miasta Wojciech Szczęsny-Kaczmarek żartował, że „Malta była największą samowolą budowlaną Poznania”. Przez kolejne lata dobudowano brakujące elementy infrastruktury.
Dzisiaj, prawie po trzydziestu latach Malta nadal jest uznawana za najładniejszy tor regatowy w Europie. Regularnie odbywają się tu mistrzostwa Polski, Europy i świata w wioślarstwie i kajakarstwie. Wokół jeziora wyrosło wiele całorocznych atrakcji. Znajdują się tu min. całoroczny stok narciarski, tor saneczkowy, górska kolejka Adrenaline, place zabaw dla dzieci, wypożyczalnie sprzętu sportowego i wiele innych. Jest to największy sztuczny zbiornik w Poznaniu i drugi po Jeziorze Kierskim.

A to ciekawe!
Całoroczny stok narciarski w Poznaniu był pierwszym tego rodzaju obiektem w Polsce. Ekipa wioząca sprzęt do naśnieżania stoku kilka razy sprawdzała na mapie, czy dobrze trafiła 🙂

Poznań, malta, tor regatowy nad maltą, turystyka rodzinna, na weekend, wycieczki po wielkopolsce, wycieczki po poznaniu, puchar świata

Wzdłuż jeziora jeździ wąskotorowa kolejka Maltanka, która dowozi pasażerów do Term Maltańskich oraz do Nowego ZOO. Po drugiej stronie jeziora wybudowano największy w Polsce kompleks Term Maltańskich. A o popularności tego miejsca wśród poznaniaków świadczą tłumy mieszkańców, którzy nad wodą, w otoczeniu zieleni spędzają wolne chwile.

A Klemens Mikuła spogląda z pomnika – ławeczki na swoje dzieło i cieszy się, że jednak się udało!

0 Komentarze

Skomentuj artykuł