Gdzie na majówkę? Ciekawe miejsca wokół Poznania. Cz. 1

Gdzie na majówkę?

Choć sam Poznań ma dużo do zaoferowania, to czasem miło wyskoczyć za miasto, zwłaszcza na majówkę :). A tutaj w zasięgu ręki są miejsca, które znajdziecie w każdym folderze reklamującym Wielkopolskę. Do ścisłej czołówki należą Kórnik i Rogalin. I choć oba te miejsca „zalicza się”  jednego dnia w czasie klasycznej wycieczki w okolice Poznania, to chciałabym Was przekonać, że na każde z tych miejsc warto poświęcić cały dzień. I będzie ciekawie 🙂 Zacznijmy więc od Kórnika.

Jak dojechać do Kórnika?

Jeśli wybierasz się do Kórnika samochodem możesz zaparkować na rynku (opłata w parkomacie), na parkingu turystycznym ok. 400 m za zamkiem (4 zł za każdą rozpoczętą godzinę) lub na małym parkingu tuż przed zamkiem (10 zł bez limitu czasu). Jeśli chciałbyś wybrać się pociągiem, to nie sugeruj się nazwą stacji Kórnik. Stacja ta bowiem jest położona ok. 5 km od miasta (!). Z komunikacji publicznej najlepiej wybrać autobusy jadące w kierunku na Śrem, Dolsk, Gostyń czy Kalisz (większość z nich ma przystanek na Rondzie Rataje) lub podmiejską komunikację Kombus (linie 501 i 560), której autobusy również odjeżdżają z Ronda Rataje w Poznaniu. Bilety można kupić u kierowcy. Wysiądź na przystanku na rynku, stąd już niedaleko do wszystkich atrakcji.

Zanim rozpoczniemy spacer po miasteczku, jeszcze jedno słowo wyjaśnienia. Dziwi Cię być może nazwa Kórnik, kojarząca się z pomieszczeniem dla kur, tylko dlaczego tak nieortograficznie napisana?

A to ciekawe!

W zapisach i na mapach z początku XIX w. i starszych widnieje nazwa Kurnik. Kiedy w czasie zaborów Prusacy zaczęli nadawać polskim miejscowościom niemieckie nazwy, Tytus Działyński zmienił nazwę na Kórnik, co skutecznie zabezpieczyło nazwę miejscowości przed zniemczeniem.

 

 

Gdzie na majówkę? Kórnik

Czy zamek to tylko muzeum?

Ikoną Kórnika jest zamek i od niego rozpoczniemy naszą wędrówkę. Zamek został wybudowany w XV w. na wyspie otoczonej fosą. Pełnił wtedy funkcję strażnicy na trakcie biegnącym do Poznania. Strażnicy w sensie dosłownym, gdyż trakt przebiegał wprost przez zamkową bramę, gdzie pobierano opłatę. Zamek wybudowano w miejscu, gdzie grunt jest bardzo niestabilny i podmokły. Aby budowla zyskała stabilność wbito w ziemię kilkaset dębowych pali, które do dzisiaj stanowią solidną podstawę zamku. Kiedy w czasie II wojny światowej Niemcy rozpoczęli w okolicy meliorację, poziom wód gruntowych obniżył się, a pale dębowe zaczęły się rozsychać, powodując zarysowanie budowli. Po wojnie udało się ten proces zatrzymać, choć pęknięcia wtedy powstałe zachowały się do dzisiaj. Możesz je zobaczyć na posadzce w zamkowej sieni.

Dzisiaj główne wejście do zamku znajduje się od strony północnej. To efekt XIX-wiecznej przebudowy dokonanej przez Tytusa Działyńskiego. Wcześniej główne wejście znajdowało się od strony dzisiejszego arboretum. Będziesz mógł je zobaczyć, jeśli wybierzesz się na spacer do parku.

Gdzie na majówkę? Zamek w Kórniku

Ale wróćmy jeszcze do zamku. Dzisiaj oprócz ekspozycji muzealnej znajduje się tutaj Biblioteka Kórnicka PAN. Pełno tu prawdziwych białych kruków. Są tu starodruki, kroniki, rękopisy wśród których są min. pisma Adama Mickiewicza czy Norwida. Zgromadzony tu księgozbiór zawdzięczamy niezwykłej bibliofilskiej pasji Tytusa Działyńskiego.

A to ciekawe!

Tytus Działyński posiadał niezwykłą umiejętność oceny wieku książki. Z zamkniętymi oczami, kierując się tylko dotykiem i zapachem papieru potrafił z dużą dokładnością ocenić jej wiek i pochodzenie!

Na co dzień na ekspozycji muzealnej znajdują się tylko nieliczne, wybrane pozycje. Ale jeśli interesuje Cię ta tematyka, zaglądaj na stronę internetową Biblioteki lub na jej profil na fb. Często bowiem są organizowane imprezy tematyczne, w czasie których prezentowane są niezwykłe, zabytkowe dzieła.

Godziny otwarcia zamku i ceny biletów sprawdzisz na stronie internetowej zamku. Pamiętaj jednak, że za zwyczaj w czasie miesięcy zimowych zamek jest nieczynny.

Gdzie na majówkę? Kórnik

Jak zwiedzać zamek w Kórniku?

Zamek można zwiedzać na kilka sposobów. Można po prostu przespacerować się wzdłuż trasy zwiedzania, delektując się pięknymi, zamkowymi wnętrzami. Ale tego sposobu nie polecam. Jego dawni właściciele byli niezwykle barwnymi postaciami i dlatego warto choć w niewielkim stopniu poznać ich historie. W tym celu można kupić książeczkę-przewodnik, wynająć usługę przewodnicką lub skorzystać z aplikacji Zamek w Kórniku. Jest jeszcze jeden sposób na ciekawe zwiedzanie zamku, który mi najbardziej odpowiada 🙂

To zwiedzanie z questem – edukacyjną grą terenową, w czasie której na pewno nie będziesz się nudzić. Ten sposób zwiedzania szczególnie polecam rodzinom z dziećmi, choć inne grupy wiekowe też są zadowolone. Gra rozpoczyna się w holu zamku, a dalej prowadzą Cię wskazówki kierunku i zagadki. Rozwiązując je odkrywasz historię zamku i jego mieszkańców, a Twoim przewodnikiem – narratorem jest Tytus Działyński. Na końcu gry docierasz do skrzyni skarbów, gdzie czeka ukryta pieczęć. Udział w grze jest bezpłatny. Musisz tylko wydrukować sobie ulotkę ze strony www.regionwielkopolska.pl. Być może w zamku dostałbyś też ulotkę, ale bezpieczniej mieć swoją. Czas zwiedzania w takiej formie zajmie Ci ok. 45 minut.

Niezależnie od formy zwiedzania, zwróć wewnątrz uwagę na portret Białej Damy (wisi w sali jadalnej, z herbami na suficie), która naprawdę nazywała się Teofila z Działyńskich Szołdrska Potulicka. To jeden z najsłynniejszych polskich duchów. Legenda mówi, że Biała Dama, która, która miała dwóch mężów, schodzi w nocy z obrazu i wyrusza na poszukiwanie kolejnego męża. Na podłodze przy portrecie znajdziesz odciśnięte ślady spiczastych obcasów 🙂

Ostatnim właścicielem zamku był wnuk Tytusa – Władysław Zamoyski. To dzięki niemu zamek z biblioteką, okoliczne ziemie oraz … Zakopane i Morskie Oko należą do Polski. Tuż przed śmiercią dokonał największej darowizny w dziejach II Rzeczypospolitej, przekazując wszystko dla narodu. Więcej o Zamoyskim  przeczytasz w oddzielnym wpisie.

A to ciekawe!

Władysław Zamoyski żył nad wyraz skromnie, aby nic nie uszczknąć z majątku, który miał przekazać narodowi. Podróżując pociągiem jeździł wagonem trzeciej klasy. Kiedy ktoś go zapytał, dlaczego on, magnat jeździ trzecią klasą – odpowiedział: bo nie ma czwartej 🙂

Bilet wstępu do zamku upoważnia też do wejścia do powozowni. Znajduje się ona po drugiej stronie ulicy, idąc w stronę rynku. A w powozowni zobaczysz cztery luksusowe powozy, które zakupił w 1856 r. Jan Działyński, a które pochodzą z jednej wytwórni.

Arboretum w Kórniku

Zamek to nie jedyna atrakcja w Kórniku. Tuż obok znajduje się wejście do Arboretum czyli Ogrodu Dendrologicznego Polskiej Akademii Nauk. Aby wejść na teren ogrodu, musisz wykupić oddzielny bilet w kasie przy wejściu.

Gdzie na majówkę? Arboretum w Kórniku

Ogród w takiej formie jak widzisz założył Tytus Działyński (ten od biblioteki i przebudowy zamku). Do dzisiaj zachowało się wiele roślin, które osobiście sadził. Najbardziej znanym okazem jest cypryśnik błotny, którego korzenie powietrzne wystają ponad podmokły grunt umożliwiając roślinie oddychanie. To największe i najstarsze drzewo tego gatunku rosnące w Polsce. Wielką atrakcją Arboretum są kwitnące wiosną azalie, rododendrony i magnolie. Aby zobaczyć to niezwykłe bogactwo form i kolorów na początku maja przybywają tu prawdziwe tłumy. Jeśli masz możliwość wyboru, przyjedź do Kórnika wiosną, ale w innym terminie niż weekend majowy.

Dokąd na majówkę? Arboretum w Kórniku

 

Dokąd na majówkę? Arboretum w Kórniku

Jeśli myślisz, że Arboretum jest atrakcyjne tylko wiosną, to nic bardziej mylnego. Najpiękniej prezentuje swoje bogactwo jesienią, kiedy wybarwiają się liście na wszystkie kolory jesieni.

A może nad jezioro?

Ale to nie wszystko, co można zobaczyć w Kórniku. Jeśli zmęczyło Cię zwiedzanie, to możesz wybrać się na rejs po Jeziorze Kórnickim. Z przystani niedaleko zamku (musisz przejść ok. 200 m wzdłuż głównej drogi w stronę Bnina) odpływają dwa stateczki Anna Maria i Biała Dama. Rejsy odbywają się od kwietnia do września, w godz.10-18, co pół godziny.

Więcej informacji uzyskasz pod nr tel. 502 721 675

Jeśli nadal masz siły i pogoda dopisuje, to zapraszam Cię jeszcze na spacer promenadą nad jeziorem.  Ciągnie się przez całą długość Kórnika, aż do Bnina. Na promenadzie na wysokości rynku znajduje się nieco wyniesiony w górę punkt widokowy, z którego widać i zamek i miasto i jezioro 🙂

Gdzie na majówkę? Kórnik

Gdzie na majówkę? Kórnik

Gdzie na majówkę? Kórnik

Idąc w stronę Bnina dotrzesz do ławeczki Wisławy Szymborskiej. Nasza noblistka urodziła się 2 lipca 1923 r. w domu na Prowencie, na którym dziś wisi tablica pamiątkowa. Mieszkała tu zaledwie dwa lata, ale Wielkopolskę zawsze wdzięcznie wspominała.

Gdzie na majówkę? Kórnik

Gdzie na majówkę? Kórnik

No i na zakończenie jeszcze dwa zdania  o rynku. W ostatnich latach przeszedł gruntowną rewitalizację. Otrzymał nową nawierzchnię, latem tryska fontanna. Obok ratusza zachowano fragment zabytkowego bruku. Jeśli będzie gorąco, nie schowasz się tu niestety w cieniu. Drzewka posadzone w ogromnych donicach jeszcze długo cienia nie dadzą. Ale możesz zobaczyć dwie makiety z opisem dla niewidomych. Jedna z nich przedstawia zamek, a druga kórnicki rynek.

Gdzie na majówkę? Kórnik

Z rynku masz kilka kroków do kościoła pw. Wszystkich Świętych. Spoglądając nań trudno uwierzyć, że to XV- wieczna świątynia. Bo faktycznie korpus jest bardzo stary. Był wzorowany na kościółku NMP na Ostrowie Tumskim w Poznaniu. Kiedy w XIX w. uległ spaleniu, został odbudowany w stylu neogotyckim, podobnym do kórnickiego zamku. W kościele znajdują się nagrobki dawnych właścicieli Kórnika. Znajdziecie tu Górków, Teofilę z Działyńskich Szołdrską Potulicką czyli Białą Damę oraz krypty grobowe Działyńskich.

A to ciekawe!

Górkowie posiadali swoją kaplicę grobową w poznańskiej katedrze. Kiedy jednak zmienili wyznanie na protestanckie nie uzyskali zgody na pochówek w katedrze. Próbowali wedrzeć się do kościoła z nieboszczykiem przy użyciu armatek, ale atak został odparty. Dlatego swoich zmarłych pochowali w kościele w Kórniku.

Gdzie na majówkę? Kórnik

Mam nadzieję, że spodoba Ci się Kórnik. To naprawdę ładne, sympatyczne miasteczko. Z Kórnika już niedaleko do Zaniemyśla, Puszczykówka czy Rogalina. Gdzie jeszcze w okolicach Poznania można ciekawie spędzić czas? Przeczytasz o tym w oddzielnym wpisie.

 

2 Komentarze
  • P

    Odpowiedz

    Jakiś czas temu Kórnik i sąsiedni Bnin połączyły się. Jest to obecnie jeden twór, ale zachowujący dwoistość: sa dwa rynki, a symbolem jest herb z dwoma tarczami Kórnik-Bnin.

    • Aleksandra Warczyńska

      Zgadza się 🙂 to było w 1960 r. A do Bnina można przejść promenadą nad jeziorem, a tam już odnowiony niedawno ratusz 🙂

Skomentuj artykuł